Leksykon biograficzny Indianie Ameryki Północnej - Rafał Kisielewski.

Leksykon biograficzny Indianie Ameryki Północnej

W skrócie : "Sylwetki"


W polskiej literaturze mało jest publikacji z których można dowiedzieć się czegoś o mniej znanych Tubylczych Amerykanach. W tej dziedzinie nasz rynek jest bardzo ubogi, jednakże zostało to zauważone i sami indianiści starają się tą lukę wypełnić poprzez własne opracowania czy też tłumaczenia.
Takimi perełkami są "Oni wiedli naród" w tłumaczeniu Darka Pohla czy też praca naszych indianistek "Indianki" pod redakcją Katarzyny Pośpiech.
Niniejsze opracowanie chciałoby właśnie wypełnić tą panującą w polskiej literaturze lukę. Czy próba ta się powiedzie to ocenią już Czytelnicy.

O Szalonym Koniu, Geronimo czy też Pontiaku napisano wiele publikacji, ale czy tylko oni są godni pamięci? Czytając książki o tematyce indiańskiej, te przygodowe jak i historyczne, zdarza się spotkać imię, które nie jest znane Czytelnikowi, gdzie więc szukać wiadomości o tej postaci. Na miarę swoich możliwości postaramy się opisać, przynajmniej w skrócie, tych mniej znanych Tubylczych Amerykanów.

Głównym źródłem informacji dla nas jest internet, w którym można znaleźć sporo różnych informacji o poszczególnych Tubylczych Amerykanach. Jak wiemy internet jest źródłem, które trzeba weryfikować, co też będziemy robić wspólnie mam nadzieję. Więc jeśli Drogi Czytelniku uważasz, że jakaś wiadomość jest błędna czy też masz wieści o postaci którą według Ciebie należałoby zamieścić to pisz na podany niżej e-mail.
Dla bardziej znanych postaci, które pojawiają się w tym opracowaniu źródłem weryfikacji i uzupełnienia jest "Leksykon 300 najsłynniejszych Indian" Aleksandra Sudaka, jedyna chyba książka o tej tematyce do tej pory.
Drugim takim źródłem weryfikacji jest "Moje Parfleche" Marka Cichomskiego.

Nie mamy ambicji stać się jedynie słusznym źródłem wiedzy o Tubylczych Amerykanach, chcemy jednak aby w jednym miejscu znalazły się informacje o znanych i mniej znanych Indianach. Nazwa Leksykon na dzień dzisiejszy jest na wyrost ale kto wie co przyszłość przyniesie. Chcemy aby ta publikacja miała charakter otwarty i każdy mógł do niej dopisać to co uważa za istotne. W gazetkach indianistycznych jak i książkach również można znaleźć wiadomości o postaciach i to też jest naszym źródłem informacji. Staramy się te wszystkie wiadomości dla dobra czytelnika łączyć a co nam z tego wyszło oceńcie sami.

Chciałem również w tym miejscu podziękować serdecznie Januszowi Wenclowi, który walnie przyczynił się do powstania tej publikacji poprzez swoje tłumaczenia i śmiało można mówić, że stał się jej współautorem.

Miłej lektury
Rafał
kampucza@interia.pl




SPIS OPISANYCH JUŻ POSTACI :


ABRAHAM AOUENANO * Awenano * Awanano
BIAŁY BYK * PTE-SAN-HUNKA * White Bull
BIAŁY PTAK * WAPINESIW * Wappenessew * Wabunmashue BIZONI RÓG * BUFFALO HORN<
CARDINAL HAROLD COPWAY GEORGE - Kahgegagahbowh
CZERWONA KOSZULA lub TA CZERWONADEMASDUWIT * SHENDORETH * WAUNATOAKE * MARY MARCH
DOBRE KRZYCZĄCE DZIECKO * OPOTHLEYAHOLODUŻA FALA * KOMANIKEN
GRIZZLY * Mahkeemeeteuv JEDNA STRZAŁA * One Arrow
JONES PETER * KAHKEWAQUONABYKINOPOWAY * AUHKANAH'PAH'WAEW * EARTH STANDING
KOJOT * COYOTE * SHAHAKA * SHE-HE-KE.MAŁE OCZY * ABISHABIS * SMALL EYAS
MAŁY CHŁOPIEC * KIWISÜNCE COWESSESS * KA-WE-ZAUCEMASKEEWET
NE-CAN-NETE * NE-KAH-NEA * NE-KAH-NEWPAZUR * OSHKOSH
PEMOUSSAPOTTS JERRY * KY-YO-KOSI * BEAR CHILD
RYBIA IKRA * IOMETACHSAWANO
SCHOOLCRAFT JANE JOHNSTONSHANAWDITHIT NANCY * NANCE APRIL
SHERMAN ALEXIESHU'NUNI'U * SOULIGNY
SILCOTT JANESREBRO * SUNIEN * SILVER
TOMOCOMO * UttamatomakkinWIELKI NIEDŹWIEDŹ * BIG BEAR



Jeżeli znalazleś opis ciekawej postaci o tematyce indiańskiej napisz do Rafała Kisielewskiego





ABRAHAM
( Ok. 1789 - po 1870 r. )


Źródła historyczne czasami nazywają go : Negro Abraham - Czarny Abraham, ten dumny wojownik należał do narodu Seminolów, brał udział w Wojnie Seminolów a po jej zakończeniu resztę swego życia spędził na obszarze Terytorium Indiańskiego.
Jak podają źródła Abraham pochodził z Florydy aczkolwiek istnieją też przesłanki pozwalające na wysunięcie tezy o jego pochodzeniu z Georgii. Urodził się ostatnich latach XVIII w. jako niewolnik na obszarze północnej Florydy. Szansę na zmianę swego losu Abraham widział w zaangażowaniu się w wojnę w roku 1812 gdy armia brytyjska zaoferowała wolność każdemu niewolnikowi w zamian za wstąpienie w jej szeregi.
Pozostawał pod dowództwem gen. Andrew Jackson'a a później brał udział w budowie fortu w Prospect Bluff. Wielu czarnych Afrykańczyków postrzegało ten Fort jako miejsce swoistego azylu i było ich celem w momencie podjęcia decyzji o ucieczce z plantacji w obu Karolinach oraz Georgii. Niestety fort został praktycznie zniszczony podczas dużej eksplozji przechowywanej tam amunicji co poza tym skutkowało wieloma ofiarami śmiertelnymi. Los jednak go oszczędził.
Wielu uciekających przez dalszym zniewoleniem Afrykanów docierało na Florydę, gdzie łącząc swe siły wydali wojnę wspólnemu wrogowi. To w tym właśnie okresie Abraham "zdobył" swe imię i zaczął pełnić rolę ich przywódcy. Bardzo szybko też przejął wiele zwyczajów oraz język Seminolów Muskogee, szybko też zdobył pomiędzy nimi uznanie jako doskonały wojownik. W związku z tym przylgnęło do niego i drugie imię Suwanee Warrior - Sauanaffe Tustunaggee. Abraham został "blisko" wodza Micanopy a na przestrzeni roku 1812 był głównym jego tłumaczem i wziął udział jako członek oficjalnej delegacji do Washington'u. Te same funkcje, tłumacza, pełnił dla Micanopy na przestrzeni lat 1837 - 39.
W okresie przesiedleń całych plemion na Terytorium Indiańskie Abraham był odpowiedzialny za wszelkie negocjacje warunków przesiedlenia wszystkich Afrykanów na Terytorium Indiańskie wraz z ich indiańskimi towarzyszami. Abraham został przesiedlony wraz z kilkuset osobową grupą Seminolów jako wolny człowiek a będąc już na miejscu ciągle dbał o interesy swego narodu - Seminoli.
Został pochowany na cmentarzu w Bruntertown w stanie Oklahoma. Miejsce jego pochówku zostało jednak zapomniane przez obywateli Oklahomy. Dopiero w latach 30 - tych XX w. dzięki staraniom Kenneth'a Wiggins'a Porter'a na nowo przywrócono temu miejscu należny mu honor jako miejsce wiecznego spoczynku uznanego przywódcę afrykańskich Seminolów.


Wróć do spisu





AOUENANO * Awenano * Awanano


Aouenano odgrywał główną rolę w negocjacjach z Francuzami, czego efektem było doprowadzenie do podpisania traktatu pokojowego w roku 1701. Był jednym z ośmiu pokojowych wodzów narodu Seneka, wybrany do pełnienia tej funkcji z uwagi na swe wojenne doświadczenie, pozycję klanu jego matki, duże poważanie pośród swego narodu i dar nieprzeciętnej elokwencji. Cechy te powodowały że jakby siłą rzeczy stał na straży pokoju pośród Seneków ale i pełnił funkcje mediatora w innych sprawach ważnych dla Ligi.

Aouenano nawiązał bliskie kontakty z Francuzami podczas gdy pozostali wodzowie Seneków swe wysiłki kierowali ku utrzymaniu dobrych relacji z agentami w prowincji New York.

Cała rodzina Aouenano została zamordowana latem 1699 r. podczas ataku Indian sprzymierzonych z Francuzami na terytoria Seneków. Pomimo tych tragicznych dla niego zdarzeń ewidentnie starał się hamować swe pragnienie odwetu i robił wszystko by stonować budzącą się w nim nienawiść. Jeszcze tego samego roku wraz z innym wodzem Seneków Assichqua wysłał posłańca do gubernatora Nowej Francji wraz z dwoma pasami wampum by rozpocząć negocjacje pokojowe. To działanie nie znalazło jednak aprobaty u innych irokezkich liderów a Onondaga wręcz zapewniali Anglików iż jest to prywatna misja Aouenano, bez poparcia reszty Ligi. Odpowiedź gubernatora Nowej Francji Calličre była pozytywna a poprzez odesłanie tych pasów wampum z powrotem do Aousenano, potwierdził on wolę prowadzenia rozmów.

W czerwcu 1700 r. Aouenano wraz z Tonatakout a także dwoma innymi wodzami Seneków oraz wodzami narodu Onondaga : Aradgi i Ohonsiowanne przybył do Montrealu. Celem misji była próba zawarcia układu, na mocy którego zaprzestano by ataków na osady irokezkie przez indiańskich sprzymierzeńców Francji oraz ustalono by warunki wymiany jeńców.

Obecni na spotkaniu irokezcy wodzowie próbowali przekonać gubernatora Calličre'a że przemawiają w imieniu całej Ligi za wyjątkiem narodu Mohawk lecz nie dał się on przekonać, żądając obecności na tych rozmowach także przedstawicieli Cayuga i Oneida.

Dwa tygodnie wcześniej, zanim doszło do opisywanego powyżej spotkania, inna delegacja Irokezów próbowała dogadać się z Anglikami w Albany by ci wywarli presję na Francuzów i ich sprzymierzeńców i skłonili ich do przestrzegania warunków pokoju zawartego na mocy Traktatu z Ryswyck. Anglicy odmówili jednak pomocy wojskowej pozostawiając ich de facto w sytuacji bez wyjścia, zachęcali jednak do kontaktu z Francuzami i do zapoznania się z ich warunkami.

Czterech wodzów biorących udział w misji w Montrealu pozostało z Francuzami natomiast pozostali wraz z ojcem Bruyas'em, Chaberte'm de Joncaire oraz Paule'm Le Moyne de Maricourt wrócili z powrotem by zebrać wszystkich jeńców przebywających u Irokezów oraz by wytypować delegację do rozmów z narodu Cayuga i Oneida.

Aouenano był obecny podczas końcowych rozmów pokojowych prowadzonych na przestrzeni lipca i września 1701 r. w Montrealu. Jego główny wkład w to spotkanie sprowadził się jednak do przemowy pojednawczej jaką wygłosił nad ciałem Kondiaronk'a wodza Huronów z Michilimackinac. W imieniu czterech irokezkich narodów obecnych na tych rozmowach wezwał wszystkich nieprzyjaciół Ligi do uszanowania woli zmarłego wodza i podjęcia rozmów pokojowych.

Traktat pokojowy podpisano ostatecznie 4 września 1701 r., został on później zaakceptowany i przez Mohawków. Traktat ten stał się punktem zwrotnym we francusko - irokezkich relacjach. Na warunkach zawartych w tym dokumencie Liga miała zachować neutralność w przypadku jakichkolwiek konfliktów pomiędzy Francją a Anglią. Co więcej, Liga zobowiązała się poprzez ten Traktat do akceptacji mediatora francuskiego w przypadku wybuchu jakiegokolwiek konfliktu pomiędzy nimi a indiańskimi sprzymierzeńcami Francji.

Te tak niekorzystne warunki zostały przez Ligę Irokezów przyjęte ale jak się wydaje tylko dlatego iż sami byli w tym okresie bardzo osłabieni ciągle narażeni na ataki albo Francji albo ich sprzymierzeńców do tego pozostawali bez wsparcia militarnego Anglii.


Wróć do spisu





BIAŁY BYK * PTE-SAN-HUNKA * White Bull
Kwiecień 1849 r. - 21 lipca 1947 r.


Urodził się w grupie Indian Minniconjou Teton Lakota w okolicach Black Hills w Południowej Dakocie. Pierwsze imię jakie otrzymał w dzieciństwie brzmiało : Byk-Stojący-Z-Samicą. Ojcem jego był dziedziczny wódz Indian Minniconjou Makes Room /Ustępujący Miejsca/ a matką siostra Siedzącego Byka, Good Feather Woman /Kobieta Dobre Pióro/.
Gdy miał 16 lat to brał udział w potyczce w krainie rzeki Powder z Indianami służącymi jako zwiadowcy armii USA. Po tej potyczce otrzymał imię swojego dziadka - Biały Byk.
W 1866 r. uczestniczył w swojej pierwszej poważnej bitwie znanej jako "masakra Fettermana". Do roku 1876 Biały Byk brał udział w dziewiętnastu bitwach i potyczkach, w tym dziesięć przeciwko białym, jedna przeciwko indiańskim zwiadowcom armii, a pozostałe przeciwko wrogom plemienia. Szczycił się również : posiadaniem siedmiu "coups" /uderzeń w tym sześć pierwszych/, zabiciem trzech wrogów, zdobyciem dwóch skalpów, zastrzeleniem trzech koni wroga, uratowaniem sześciu rannych towarzyszy, odzyskaniem pod ostrzałem wroga ciała martwego druha, zagarnięciem czterdziestu pięciu nieprzyjacielskich koni i odniesieniem dwóch ran. Wszystkie te wydarzenia skrupulatnie później odnotował w dzienniku ilustrowanym w starym indiańskim stylu.
W wieku 26 lat brał udział w bitwie nad rzeką Little Big Horn i tak wspomina ten dzień : "...jeden z żołnierzy strzelił do mnie. Próbował zmagać się ze mną, było mi ciężko, bił mnie po twarzy, nagle chwycił moje długie włosy i starał się odgryźć mi nos. Dwóch Indian Lakota podbiegło i zaczęło bić żołnierza wojennymi maczugami. Puścił mnie, uderzyłem go kolbą karabinu. To był dzielny człowiek i odważnie walczył." Podczas biwy Biały Byk zaliczył siedem uderzeń, zabił dwóch żołnierzy w walce wręcz, zdobył dwa karabiny i dwanaście koni. Przed opuszczeniem pola walki zabrał jeszcze dwie pary spodni z martwych żołnierzy, które później ofiarował swemu ojcu.
Długo po tej bitwie nad Little Big Horn Biały Byk z plemienia narysował cztery obrazki, na których przedstawił siebie walczącego wręcz i zabijającego żołnierza, którym okazał się Custer. Wielu Indian, którzy opowiadali o tej bitwie, twierdziło, że nigdy nie widzieli Custera, i utrzymywali, że nie wiedzą, kto go zabił.
Biały Byk nie podążył za Siedzącym Bykiem do kanady, ale poddał się z innymi i stał się "Indianinem z agencji" . W rezerwacie stał się znany pod imieniem Józef Biały Byk. Miał piętnaście żon.


Wróć do spisu





BIAŁY PTAK * WAPINESIW * Wappenessew * Wabunmashue


Imię Wapinesiw oznacza Białego Ptaka. Był Indianinem Cree a pierwsze udokumentowane dane dotyczące jego osoby pochodzą z roku 1755 gdy Anthony Henday, pracownik Kompanii Hudsona spotkał go podczas powrotu ze swej ekspedycji z York Faktory / Manitoba / na prerie.
Wapinesiw był przewodnikiem wypraw myśliwskich kompanii handlowych. W tym okresie zanim jakikolwiek Indianin został pozytywnie zaklasyfikowany jako nadający się do pełnienia tej funkcji musiał spełniać dodatkowe kryteria takie jak posiadanie rodziny oraz potwierdzone umiejętności myśliwskie i zdolności handlowe.
Przewodnicy indiańscy odgrywali niezwykle ważną rolę w rozwoju handlu futrami i skórami. Byli zatrudniani jako pośrednicy pomiędzy handlarzami a tubylcami, którzy co prawda polowali ale sami niezbyt chętnie oddalali się na dłużej od swoich domostw.
Henday podaje w swych zapiskach iż Wapinesiw cieszył się niezwykłą estymą pomiędzy swymi rodakami, zarządzał przy tym około 20 kanu. Często bywał w francuskiej placówce Basquea House. Dalej podaje iż dostawy futer realizował na dwa sposoby albo sam przekonywał indiańskich myśliwych do podróży do placówek handlowych lub osobiście gromadził futra na kanu i sam dostarczał je do punktów handlowych Kompanii Hudsona, która w tym okresie nie rozwinęła jeszcze sieci placówek w głębi lądu.
Sukcesywnie, dzięki licznym podarkom był przekonywany przez Henday'a by zrezygnował z pracy na rzecz francuskich handlarzy a skupił się na rozwoju stosunków handlowych z kupcami angielskimi. I rzeczywiście począwszy od 1755 r. przez kolejnych bez mała 15 lat Wapinesiw regularnie odwiedzał placówkę handlową w York. W pierwszych latach dostarczał do placówki każdego roku około 20 kanu z futrami. Później na przestrzeni lat 60 XVIII w. ilość dostarczanych futer wzrosła o tyle że musiał wykorzystywać każdorazowo i 30 kanu.
Gdy w późnych latach 60-tych XVIII w. kanadyjscy handlarze opanowali York, po raz kolejny podjęli intensywne wysiłki by odzyskać lojalność Wapinesiw'a. Ich wysiłki zostały w końcu uwieńczone sukcesem. Od 1770 r. Wapinesiw zajął się organizacją dostaw futer dla kanadyjskich odbiorców oraz ochroną konwojów kanu pływających po rzece Michilimackinac.
Wapinesiw zmarł prawdopodobnie w latach 70-tych XVIII w. mając 50 lub 60 lat.


Wróć do spisu





BIZONI RÓG * BUFFALO HORN
(ok. 1853 - 12 CZERWCA 1878 r.)


Wódz Indian Bannock, zyskał sobie dużo zwolenników w plemieniu pod koniec 1877 r. Jak większość współplemieńców był wysokim, szczupłym, silnie umięśnionym mężczyzną o jasnej cerze. Białym dał się poznać jako wojownik i dowódca zwiadowców dla armii amerykańskiej podczas prowadzonych przez nią kampanii przeciw wrogim plemionom Sioux i Nez Perce. Wszyscy oficerowie, pod których rozkazami służył, wyrażali się o nim z najwyższym uznaniem. W 1876 r. zaofiarował się generałowi George'owi Crookowi, stojącemu nad rzeką Powder, że dotrze z wiadomościami przez kraj wrogich Siuksów nad rzekę Yellowstone do pułkownika Nelsona A. Milesa. To niebezpieczne zadanie wykonał w towarzystwie Thomasa Leforge'a i Buffalo Billa. Pod koniec 1876 r. wziął udział w szeregu potyczek między żołnierzami Milesa i Czejenami, jako jedyny Bannock wśród zwiadowców z plemienia Crow.
Kiedy w 1877 r. wybuchła wojna z Indianami Nez Perce, zjawił się 29 lipca w obozie generała Olivera O. Howarda na czele dwudziestu zwiadowców. Po bitwie nad Big Hole jego wojownicy, wbrew zakazom, okaleczyli zwłoki zabitych kobiet Nez Perce. Kiedy 23 sierpnia do obozu nad potokiem Henry, dopływem rzeki Snake, dołączyło dalszych 150 Indian Bannock, podczas nocnego tańca wojennego Bizoni Róg zażądał od Howarda wydania mu trzech zwiadowców z plemienia Nez Perce, którym zarzucił szpiegostwo na rzecz współplemieńców. Generał jednak odmówił, co wodza "wprawiło w wielki gniew i nigdy do końca nie wybaczył mi tej odmowy."
Służba w wojsku nie przeszkodziła Bizoniemu Rogowi stanąć na czele swego plemienia w wojnie z Amerykanami, która wybuchła w 1878 r. Spowodował ją głód, jaki zapanował wśród Indian na skutek tępienia przez białych zwierzyny oraz niszczenia przez ich stada łąk obfitujących w korzenie kamas. Bezpośrednia przyczyną było postrzelenie 30 maja przez pijanych Indian Bannock dwóch białych. Bizoni Róg, prowadząc dwustu wojowników, w tym z plemion Umatilla i Paiute, po zniszczeniu stacji dyliżansów i promu, przeprawił się przez rzekę Snake i ruszył przez południowe Idaho, zabijając po drodze dziesięciu białych. 8 czerwca doszło do pierwszego starcia w tej wojnie, w którym od kul ochotników z Silver City zginął Bizoni Róg wraz z kilkoma współplemieńcami. Padło dwóch białych. Stało się to kilka mil od górniczego miasteczka South Mountain. Wodza postrzelił zwiadowca z plemienia Paiute zwany Paiute Joe. Bizoni Róg żył jeszcze cztery dni nim skonał z odniesionej rany, zaś jego wojownicy przysięgając zemstę, ruszyli połączyć się z Indianami Paiute prowadzonymi przez wodza Egana i medicine man'a Oytesa.


Wróć do spisu





CARDINAL HAROLD
(27 CZERWIEC 1945 - 3 CZERWIEC 2005)


" Zakończyła się dla Indian pewna era. Rzeczy, które były dla nas świętością i sprawy, w które wierzyliśmy zostały odrzucone przez rząd federalny. Ale nie będziemy milczeć jak to robiliśmy dotychczas. Zostaliśmy w perfidny sposób wessani w nikczemne tryby społeczeństwa, społeczeństwa, które nikczemność zinstytucjonizowało. Skórzana Kurtyna wreszcie zaczyna opadać."
Słowa te zapisane przez dr. Harolda Cardinal'a w roku 1969 wytyczyły ton i kierunek wzajemnych stosunków pomiędzy kanadyjskimi tubylcami a rządem federalnym na wiele kolejnych nadchodzących lat. Słowa te pochodzą z książki jego autorstwa pt: The Unjust Society: the tragedy of Canada's Indian / Niesprawiedliwe Społeczeństwo: tragedia Indian Kanadyjskich /. Książka ta była odpowiedzią na składane obietnice premiera Kanady Pierre Elliot Trudeau a dotyczące kwestii "społeczeństwa sprawiedliwego" dla wszystkich Kanadyjczyków oraz stanowiła odpowiedź Pierwszych Narodów na prowadzoną przez rząd Kanady "politykę Indiańską" ujętą w dokumencie programowym "White Paper". /Biała Karta/
"Historia Kanady jest zawstydzającą kroniką obojętności białego człowieka, jego wyrachowanego w swej skuteczności planu deptania praw pierwotnych mieszkańców tych ziem oraz wielokrotnie powtarzających się nadużyć naszego zaufania. Wiele pokoleń indiańskich zostało wychowanych za skórzaną kurtyną obojętności, ignorancji oraz płytkiej bigoterii. Teraz gdy nasi "przyjaciele" Kanadyjczycy rozkoszują się obietnicą społeczeństwa sprawiedliwego, Indianie po raz kolejny zostali oszukani przez zaproponowany im program, który nie oferuje niczego innego poza kulturowym ludobójstwem".
Program "White Paper" autorstwa ministra ds. Indian Jaen'a Chretien, proponował likwidację samego departamentu zajmującego się sprawami Indian Kanadyjskich oraz samej ustawy Indian Act. Tym samym wyraźnie podjęto działania mające na celu pozbawienie Tubylczych Kanadyjczyków ich odrębnego statusu. Cardinal nazwał te działania jako: "beznadziejnie obrzydliwe, prowadzące do eksterminacji poprzez asymilację".
Harold Cardinal urodził się 27 czerwca 1945 r. w High Praire, Alberta w plemieniu Indian Cree. Dorastał pomiędzy Sucker Creek Cree w północnej Albercie. Bardzo młodo wkroczył na arenę "indiańskiej polityki". W roku 1968 mając 23 lata został wybrany prezydentem Stowarzyszenia Indian Prowincji Alberta / Indian Association of Alberta / i był najmłodszym elektem kiedykolwiek wybranym do pełnienia tej funkcji. Funkcję prezydenta Stowarzyszenia pełnił przez kolejne 8 kadencji. Od roku 1969 w pełni zaczyna brać udział w "indiańskiej scenie politycznej" pisząc jednocześnie w tym samym roku książkę pt: The Unjust Society /Niesprawiedliwe Społeczeństwo/.
Książkę wkrótce po opublikowaniu okrzyknięto jako jedną z najważniejszych jaką kiedykolwiek opublikowano. Nawoływał w niej do zmian polityki rządu względem tubylczych narodów co pozwoliłoby im w pełni uczestniczyć w życiu współczesnej Kanady bez konieczności rezygnacji ze swojego dziedzictwa kulturowego jak i praw traktatowych.
Cardinal kontynuował swą pisarską walkę z polityką rządu stając w obronie praw Pierwszych Narodów. W roku 1970 współtworzy Citizens Plus, który wkrótce będzie znany jako: The Red Paper /Czerwona Karta/ a koncentrujący się na konfrontacji treści zawartych w dokumencie rządu Trudeau: The White Paper.
Cardinal nie był odosobniony w swej opozycji do zmian proponowanych przez rząd Kanady. Miał szerokie poparcie pośród samych przywódców Indian kanadyjskich . Jako prezydent Stowarzyszenia Indian Alberty, Cardinal brał czynny udział w tworzeniu struktur Narodowego Braterstwa Indian / National Indian Brotherhood /, które z czasem przemianowano na Zgromadzenie Pierwszych Narodów / Assembly of First Nations /.
W roku 1977 Cardinal napisał swą kolejną książkę pt: The Rebirth of Canadians Indians / Odrodzenie Indian Kanadyjskich /, która jak i poprzednie jego prace poświęcona była relacji rządu federalnego względem Pierwszych Narodów. W tym samym roku został pierwszym tubylcem piastującym funkcję dyrektora regionalnego Biura ds. Indian prowincji Alberta.
W roku 1982 dołączył do innych przywódców Pierwszych Narodów biorących udział w rozmowach na szczeblu konstytucyjnym z władzami a jego zadaniem było zapewnienie przestrzegania praw traktatowych.
Od 1982r. do 1983 r. pełni funkcje przywódcy Narodu Sucker Creek Cree natomiast rok później zostaje vice szefem Zgromadzenia Pierwszych Narodów dla Regionu Prerii.
Wielokrotnie podkreślał rolę edukacji w podniesieniu poziomu życia tubylczych Kanadyjczyków, co zresztą znalazło potwierdzenie w jego życiu osobistym.
Ukończył w 1991r. Uniwersytet Saskatchewan i studia uzupełniające na Uniwersytecie Harvard. Specjalizował się w programie Prawo Tubylcze / Native Law program /.
W czerwcu 2005r . został doktorantem na wydziale prawa Uniwersytetu British Columbia, a tematem jego pracy były wewnętrzne relacje pomiędzy prawem Narodu Cree a prawem państwa Kanada. Tytuł doktora praw otrzymał również w roku 1999 na Uniwersytecie Alberta.
W 2000 r Cardinal napisał swoją ostatnią książkę, tym razem jednak we współpracy z Walterem Hildebrandt'em pt: Treaty Elders of Saskatchewan. W tym samym roku Cardinal podejmuje nieudaną próbę wejścia w politykę federalną. Zaangażował się w wybory federalne startując w nich pod banderą partii Liberalnej. Nie został jednak wybrany...
Dla wielu współczesnych liderów Pierwszych Narodów Harold Cardinal pozostaje pewnym wzorem, jego słowa i działania są bezsprzeczną dla nich inspiracją. 3 czerwca 2005 roku Cardinal umiera na raka płuc w wieku 60 lat.
Jego śmierć staje się okazją dla okazania szacunku jakim był obdarzany, dla wielu wciąż pozostaje dobrze znanym i wielce szanowanym autorem, nauczycielem, prawnikiem i przywódcą, któremu oddano specjalną cześć podczas ceremonii w Edmonton 4 czerwca. W tą niezwykłą ceremonię zaangażowały się:

1. Assembly of First Nations
2. Native Women's association of Canada
3. Native Counselling Services of Alberta

Po zakończeniu uroczystości pogrzebowych odsłonięto też pomnik ku jego pamięci, ku pamięci człowieka który zawsze stał prosto i mocno, ku pamięci człowieka zawsze gotowego w walce korzystać ze słów i daru swego dowcipu, człowieka, który uosabiał determinację w dążeniu ku ochronie i przestrzeganiu praw Pierwszych Narodów.


Wróć do spisu





COPWAY GEORGE * Kahgegagahbowh
( 1818-1869 )
PISARZ I NAUCZYCIEL Z NARODU OJIBWAY MISSISSAUGA


Wraz z publikacją dotyczącą swej autobiografii pt. : "Life, history and travel" /1847 r./ George Copway stał się jednym z najbardziej znanych amerykańskich pisarzy swego okresu. Jego książki wydane w latach 1850 - 1851, a także czasopismo "Copway's American Indian" powstałe w roku 1851 pozwoliły młodemu wówczas pisarzowi dołączyć do wąskiego grona powszechnie uznanych i szanowanych amerykańskich pisarzy. Był jednym z pierwszych tubylczych amerykanów, którego twórczość była znana i miała szeroki krąg odbiorców.
W swej autobiografii Copway opisuje swe dzieciństwo, które upłynęło na północnym wybrzeżu jeziora Ontario, a także dzieje związane z pracą jako misjonarz metodysta w rejonie jeziora Superior. Jego rodzice wychowywali go w tradycji Ojibway i to była jego ścieżka życia aż do momentu przejścia do Kościoła Metodystycznego w latach 20-tych XIX wieku. Później gdy jego rodzice przeszli na chrześcijaństwo on sam zaczął uczęszczać do misyjnej szkoły nad jeziorem Rice.
Nie istnieją żadne źródła niezależne, które weryfikowałyby dzieciństwo i okres młodzieńczy Copway'a, aż do momentu gdy opuścił wybrzeże jeziora Superior w roku 1834. Nie mniej, pomimo tych braków dowodowych, opowiadania, które przytacza w swej autobiografii tchną autentyzmem. Faktem jest bowiem iż Indianie Ojibway z Górnej Kanady w latach 20-tych XIX wieku musieli sprostać wielu wyzwaniom związanym z zalewem ich terenów łowieckich przez tysiące brytyjskich emigrantów. Nowi przybysze przywlekli ze sobą choroby i nadmiar alkoholu.
Indianie Ojibway lub Mississauga, zwani przez osadników Ojibwayami znad północnego wybrzeża jeziora Ontario - przypłacili te pierwsze kontakty z brytyjską cywilizacją dużymi stratami w ludziach oraz rozszerzającą się plagą alkoholizmu.
W latach 1826 - 1827 dotarli do nich schrystianizowani Mississauga pod przywództwem Petera Jonesa z Credit River, tubylczego kaznodziei należącego do dwóch kultur. Pod jego wpływem wielu Mississauga znad jeziora Rice przeszło na chrześcijaństwo.
W swej autobiografii Copway szczególną uwagę poświęcił kwestii nawrócenia na chrześcijaństwo swej licznej rodziny.
Wspólne obu kulturom, niektóre wartości religijno - moralne przekonały jego rodziców do zmiany wyznania a dodatkowym elementem mającym bezpośredni wpływ na ich decyzję był fakt zakazu spożywania alkoholu pośród metodystów. Późniejszy okres życia Copway'a wskazuje na jego duże osobiste pragnienie "zrównania się" z białymi przybyszami, co nie pozostawało bez wyraźnego wpływu na decyzję przystąpienia do Kościoła Metodystycznego.
Zmiana wyznania, jak i dwu lub trzyletni pobyt w szkole prowadzonej przez metodystów znakomicie przysłużył się temu, że poznał język angielski w takim stopniu, iż mógł służyć jako tłumacz i pośrednik pomiędzy Indianami Ojibway a nie tubylczymi misjonarzami. Copway należał do ludzi bardzo szybko się uczących, stąd też jego dość błyskotliwa kariera jako tłumacza na całym terytorium jeziora Superior.
W ciągu dalszych trzech zaledwie lat jako znany i ceniony już tłumacz, nauczyciel oraz kaznodzieja zostaje wysłany wraz z dwoma innymi Indianami Ojibway przez Radę Kościoła Metodystycznego stanu Illinois do jednej ze szkół w Jacksonville, Illinois. Tam, po dwóch latach studiów i przygotowań zostaje wyświęcony na misjonarza Kościoła Metodystycznego. Bardzo bliskie kontakty i relacje z białymi ludźmi spowodowały, że Copway przyjął jako własne wiele elementów światopoglądowych cywilizacji europejskiej. Potwierdza ten fakt w swojej ostatniej książce pt. "Running sketches of men and places" wydanej w 1851r. Przyjęcie wielu elementów cywilizacji i kultury białego człowieka bardzo zdystansowały go do tubylczych, do nie tak dawna bliskich mu, wierzeń i religijnych obyczajów, które nie traktowały człowieka jako będącego w centrum wszechświata.
W czasie krótkiego pobytu w Górnej Kanadzie w 1840r. Copway poznał Elizabeth Howell, młodą angielkę, której rodzina osiadła w okolicach Toronto. Efektem tej znajomości był związek małżeński zawarty w czerwcu tego samego roku. Tuż przed tym wydarzeniem Copway wyjechał do Minnesoty by objąć tam swą pierwszą placówkę jako indiański misjonarz. Niestety w Stanach Zjednoczonych Copway nie pozostał długo, powodem była rosnąca frustracja i niezadowolenie wynikające z rosnącego poczucia nierówności rasowej. I tak w 1842r. Opuścił on wraz z żoną Stany Zjednoczone i na stałe osiadł w Górnej Kanadzie gdzie posługiwał jako misjonarz pośród Indian Ojibwa znad jeziora Huron.
Prowadzenie spraw finansowych doprowadziło niespodziewanie Copwaya do stanu klęski i upadku. Dość łatwo wydawał plemienne fundusze i to niestety bez wymaganej zgody rady plemienia. W konsekwencji na początku 1846r. Został oskarżony przez dwie tubylcze grupy z Górnej Kanady o defraudację i po aresztowaniu kilka tygodni spędził w więzieniu. Jakby tego było mało na mocy decyzji Kościoła Metodystycznego z Wesleyan został usunięty z jego struktur. Opuszczony i zupełnie zniechęcony Copway, po odsiedzeniu wyroku w więzieniu, wraz z całą rodziną powrócił do Stanów Zjednoczonych. Sytuacja w jakiej się znalazł Copway, po wykluczeniu go ze wspólnoty Metodystów i po powrocie do Stanów Zjednoczonych pomimo, że nie była do pozazdroszczenia, w końcu przemieniła się w swego rodzaju błogosławieństwo.
Okoliczności spowodowały iż mógł zaistnieć jako doceniany autor i wykładowca. Pewną tajemnicą pozostaje jednak sprawa w jaki sposób udało się Copwey'owi osiągnąć wyżyny sukcesu dzięki książce opisującej historię jego życia gdy, jak zauważa jeden z krytyków jego twórczości "bardzo często przenosił się z miejsca na miejsce, pracując czasami zaledwie 7-8 godzin miesięcznie." Bez wątpienia bardzo pomogło mu w odniesieniu sukcesu rzetelne wykształcenie. Ciekawostką jest także iż jego autobiografia swą formą przypomina raczej wyznania afrykańskiego niewolnika aniżeli dzieło pozostające w klimatach duchowego wyznania. Jak można było przypuszczać Copway nie uczynił nawet jednej wzmianki w swej autobiografii o swym pobycie w kanadyjskim więzieniu, czy niechlubnym opuszczeniu szeregów Kościoła Metodystycznego. Jego książka "Życie, historia i podróże" pozostaje jedynie esencją sukcesu. Doczekała się aż siedmiu wydań do końca 1848r.
Jako nowo wykreowany pisarz Copway miał bardzo dobrą poczytność tak że droga do kariery stanęła przed nim otworem. Wielu Amerykanów często sięgało po jego książki by "poznać" drogę nawrócenia na chrześcijaństwo. Nową pozycją z jaką wyszedł Copway do czytelnika była książka "Traditional history and characteristic sketches oh the Ojibway Nation" /Historia i szkice z życia narodu Ojibway/, została wydana w 1850r. i była to pierwsza / w ogóle/ pozycja traktująca o historii indiańskiego narodu z Ameryki Północnej wydana po angielsku i napisana przez indiańskiego autora.
Trochę później pojawiła się książka "Running sketches of men and places", był to rodzaj sprawozdania z jego podróży po Europie w roku 1850. Copway jest także autorem epickiego poematu "The Ojibway conquest" /Podbój narodu Ojibway/ aczkolwiek pretensje do autorstwa tego poematu rościł sobie były agent w indiańskim rezerwacie Julius Taylor Clark. Twierdził on iż przekazał manuskrypt tej książki Copway'owi by mógł on za otrzymane z tytułu wydania publikacji pieniądze wypromować ustanowienie Indiańskiego Terytorium na zachód od rzeki Mississippi.
31 maj 1851r. Na łamach czasopisma "Literary World", jego wydawcy Evert i George Duyckinck opisywali Copway'a jako "osobę przenikliwą o szerokich horyzontach myślowych, z którego wiedzą o świecie mogło konkurować zaledwie kilku przedstawicieli białej rasy". Ocena ta jednak wydawał się być dana na wyrost, jako że Copway nie był w stanie udowodnić, iż potrafi pisać o sprawach innych aniżeli te, które dotyczyły jego życia, ciągle też nie radził sobie ze sprawami finansowymi, co jak pamiętamy doprowadziło w przeszłości, jak i miało duży wpływ na życie późniejsze, do jego finansowej osobistej katastrofy. Potwierdzeniem tej opinii był fakt, że pół roku od daty ukazania się oświadczenia braci Duyckinck jego czasopismo Copway's American Indian stopniowo zaczęło tracić czytelników i na znaczeniu.
Bardzo mało wiadomo o życiu Copway'a po 1851r. Strzępy informacji o jego osobie znajdziemy tylko w treści wykładów, które prezentował na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych /jeden z takich wykładów odwołano z powodu bardzo słabego zainteresowania, miało to miejsce w Bostonie w 1858r.
Wiadomo iż podczas wojny secesyjnej Copway pracował jako rekrutujący kanadyjskich Indian do armii Unii. Po wojnie znalazł posadę w Detroit jako zielarz. W rok później wyjechał do Kanady lecz bez żony i swej nowonarodzonej córki, zamieszkał w rezerwacie Oka /Jezioro dwóch gór/, znajdującym się na zachód od Montrealu. Tam też zdeklarował się jako poganin, pragnący powrócić na łono kościoła katolickiego.
Były kaznodzieja kościoła metodystów, pisarz, wykładowca i zielarz zmarł w rezerwacie Oka na początku 1869r. Nie doczekawszy przyjęcia swej pierwszej komunii świętej.


Wróć do spisu





CZERWONA KOSZULA * TA CZERWONA * MARY QUILLE * MARIE QUILAX * KUILIX


Kobieta - wojownik z plemienia Pend d'Oreilles /Kalispel/. Jej imię pochodzi od kurtki, którą nosiła, zapewne części brytyjskiego munduru. Biali znali ją jako Mary Quille lub Marie Quilax. Ojciec Pierre-Jean De Smet /1801 - 1873/ wspomina o niej jako o "sławnej Mary Quille". Misjonarz Nicholas Point narysował ją i opisał w swych dziennikach i listach. Rysunek pojawił się na stronie tytułowej jego Wilderness Kingdom: Indian Life in the Rocky Mountains: 1840-1847.
Jedna wzmianka o niej pochodzi z 1842 roku, przy okazji najazdu grupki Indian Pend d'Oreilles na wielki obóz Czarnych Stóp :
"Pierwszym wojownikiem, który wpadł do obozu wroga, była kobieta o imieniu Kuilix, Ta Czerwona. Jej brawura zaskoczyła wojowników, którzy poczuli się upokorzeni i oburzeni, gdyż kobieta prowadziła ich do ataku, czym prędzej więc natarli na wrogów."
Kuilix walczyła także z Wronami w 1846 roku. "Słynna Kuilix...w towarzystwie paru wojowników i uzbrojona w toporek, puściła się w pogoń za grupą Wron - napisał ojciec Point. - Gdy wrócili do obozu, powiedziała swym towarzyszom : Myślałam, że te samochwały to mężczyźni, ale się myliłam. Nie warto ich karać."


Wróć do spisu





DEMASDUWIT * SHENDORETH * WAUNATOAKE * MARY MARCH
( Ok 1796 - 8 STYCZEŃ 1820 r. )


Jedna z ostatnich przedstawicielek narodu Beothuk, urodzona ok. 1796 r., mężatka - jej mąż nazywał się Nonosbawsut. Z tego związku urodziło się jedno dziecko, które zmarło jednak we wczesnym dzieciństwie w roku 1819. Demasduwit zmarła 8 stycznia 1820 roku nad Zatoką Exploits w Nowej Funlandii.
W październiku 1818 r. mała grupka Indian Beothuk, nie po raz pierwszy zresztą, dopuściła się kradzieży łodzi/ i wyposażenia do połowów łososia/ należącej do Johna Peyton'a. Zdarzenie miało miejsce u ujścia rzeki Exploits na północno - wschodnim wybrzeżu Nowej Funlandii. W odpowiedzi na liczne skargi i innych poszkodowanych osadników, którzy stracili swą własność w podobnych okolicznościach, wiceadmirał Sir Charles Hamilton zorganizował wyprawę, której zadaniem było odzyskanie utraconej własności. Drugim zadaniem ekspedycji było podjęcie działań, w imieniu władz brytyjskich i nowofundlandzkich, mających na celu nawiązanie przyjacielskich relacji z ocalałymi Indianami Beothuk.
Wyprawa miała dotrzeć do jeziora Red Indian, głównego miejsca zbornego Indian Beothuk na czas zimy. Było to także miejsce wcześniejszych już wypraw badawczych sponsorowanych przez oficera marynarki wojennej John'a Cartwright'a w roku 1768 oraz David'a Buchan'a w latach 1810 -11. Ekspedycja Hamilton'a podobnie jak i wspomniane ekspedycje wcześniejsze zakończyła się fiaskiem ta jednak stała się przyczyną kolejnych tragicznych ale i decydujących w konsekwencjach zdarzeń.
Prowadzony przez Johna Peyton'a i jego ojca mały ale silnie uzbrojony oddział wyruszył 1 marca 1819 r w górę zamarzniętej rzeki Exploits w głąb lądu, docierając niezauważony nad brzegi jeziora Red Indian 5 marca. Gdy zbliżyli się do malutkiego obozowiska, liczącego trzy wigwamy, zostali zauważeni przez Indian. W rezultacie kilkunastu z nich uciekło do pobliskiego lasu inni zaś uciekali przez zamarzniętą rzekę. Ludzie Peyton'a rzucili się za nimi w pogoń a jedną z pierwszych złapanych przez nich była Demasduwit, która widząc że nie ma szans ucieczki rzuciła się na ziemię odsłaniając jednocześnie piersi w geście poddania się. Została odstawiona do głównej grupy pościgowej, w tym samym czasie jeden z Indian, później okazało się ze był to jej mąż Nonosbawsut, zawrócił i w pewnej odległości posuwał się za oddziałem, który uwięził Demasduwit. Wkrótce dogonił tą grupę, i doszło między nimi do gwałtownej wymiany zdań, niestety obie strony nie potrafiły się zrozumieć aczkolwiek zachowanie Indianina wyraźnie przemawiało za tym iż chodzi mu o uwolnienie pojmanej kobiety. W końcu doszło do otwartej bijatyki pomiędzy Nonosbawsutem a ludźmi Pyton'a.
Jeden z nich dźgnął Indianina bagnetem, potem doszło jeszcze do krótkiej strzelaniny co w efekcie skończyło się śmiercią Indianina.
Jest wielce prawdopodobne że jego śmierć usunęła z tego świata jednego z najbardziej doświadczonych i wpływowych przywódców ostatnich Indian Beothuk, pieczętując jednocześnie wzajemną wrogość i nienawiść pomiędzy tubylcami a osadnikami, przyspieszając jednak ich ostateczną eksterminację.
Ekspedycja znalazła skradzione rzeczy min. garnki, noże, siekiery, harpuny, sieci itd., które wróciły do swych właścicieli.
Demasduwit została zabrana do Twillingate i oddana pod opiekę anglikańskiego misjonarza John'a Leigh'a. Wiosną gdy żegluga stała się możliwa Leigh wraz z Peyton'em juniorem odtransportowali ją do St. John. Pozostała tam przez kilka miesięcy, tam też nadano jej nowe imię Mary March. Została przedstawiona w rezydencji gubernatora Hamilton'a gdzie też ją sportretowano. Demasduwit była osobą bardzo uprzejmą, inteligentną i wielce taktowną, zauważono także jej szczególne przywiązanie do Peyton'a juniora.
Sam Peyton wraz z pozostałymi uczestnikami tej ekspedycji, 25 maja tego samego roku, został oczyszczony przez sąd przysięgłych w St. John z podejrzeń zabójstwa jej męża.
Tęsknota i chęć powrotu Demasduwit do swego ludu zaowocowała konkretnymi działaniami wpływowych osób zarówno z St. John jak i z Zatoki Notre Dame, którzy organizując zbiórkę funduszy umożliwili jej powrót 3 czerwca 1819 r do Trinity. W Trinity pozostała od 18 czerwca do 14 lipca gdzie kilkakrotnie czyniono wysiłki by przejęli ją inni członkowie plemienia, o których wiadomo było że mieli swe letnie bazy na wybrzeżu zatoki lub nad brzegiem rzeki. Niestety wszystkie te starania nie przyniosły rezultatów tak więc Demasduwit po raz kolejny trafiła pod opiekę Leigh'a. Ten zbieg okoliczności umożliwił Leigh'owi kontynuowanie pracy nad słownikiem języka Beothuk.
We wrześniu 1819 dotarły do Zatoki Notce Dame instrukcje dotyczące postępowania z Demasduwit. Zgodnie z ich treścią miała zostać odtransportowana w głąb lądu zimą gdy podróż będzie o wiele łatwiejsza. W listopadzie 1820 r. była gotowa do podróży niestety jej stan zdrowia gwałtownie się pogorszył. 8 stycznia 1820 r. zachorowała na gruźlicę i zmarła.
Jej ciało w asyście 50 marynarzy zostało przewiezione nad jezioro Red Indian. Do opuszczonego obozu Beothuk nad tym jeziorem dotarli 9 stycznia. Tam jej ciało zostało umieszczone w wigwamie wraz ze stosownymi podarkami, sama zaś ekspedycja wróciła z powrotem.
Jak później wspominała jej siostrzenica Shawnandithit, w swym liście do William'a Eppes'a Cormarck'a, jej ciało spoczęło obok jej męża Nonosbawsuta.
Po raz ostatni miejsce pochówku Demasduwit odwiedził Cormarck w roku 1828 podczas ostatniej już ekspedycji mającej na celu odnalezienie jakichkolwiek siedzib Indian Beothuk w okolicach jeziora Red Indian.


Wróć do spisu





DOBRE KRZYCZĄCE DZIECKO * OPOTHLEYAHOLO
( ?Ok.1798 - 1866 )


( właściwie Hupuehelth Yaholo: od hupuewa: dziecko, he'hle: dobry, yoholo: kolos )

Wódz Kików, urodził się prawdopodobnie w Tuckabatchee, rok jego urodzenia nie jest znany, prawdopodobnie ok.1798 r. Zmarł w Kansas około 1866 r. Był synem Davyego Cornellsa, syna Josepha Cornellsa z linii kobiet z Tuckabatchee. Jego imię znaczy : hupuena - dziecko, hehle - dobre i Yaholo - krzyczące, czyli Dobre Krzyczące Dziecko. Jego ojciec Davy Cornells został zabity przez grupę wyjętych spod prawa białych, gdy zmierzał pod białą flagą do Coleraine na spotkanie z Jamesem Seagrovem, agentem Krików.

Nie znamy żadnych faktów z wczesnego życia Opothleyaholo, za wyjątkiem tego, że był uważany za obiecującego młodego człowieka. A podczas wojny 1813 - 14 walczył z armią Andrew Jacksona. Nie wiemy, kiedy urósł do pozycji mówcy na radach plemiennych w miastach Górnych Krików. Mieszkał w Tuckabatchee, blisko domu Wielkiej Rady. Miasta Krików podzielone były na dwie grupy : Białe i Czerwone. Białe czyli "pokojowe", górowały w sprawach administracyjnych, podczas gdy "czerwone" dominowały w sprawach militarnych. Tuckabatchee należało do miast "czerwonych".

Pierwsza publiczna mowa Opothleyaholo miała miejsce w lutym 1825 r. podczas spotkania z rządowymi komisarzami w Indian Springs, dokąd udał się jako przedstawiciel Górnych Krików, aby razem z Williamem Mc Intoshem zaprotestować przeciwko odstąpieniu jakiejkolwiek części ziem należących do Krików. W przemówieniu do komisarzy powiedział, że obecność wodzów Dolnych Krików nie ma żadnej władzy, aby przekazać ziemie, co mogłoby być zrobione jedynie przez pełną radę Krików i za zgodą całego narodu, a w Indian Springs wypowiadała się znikoma, nie licząca nawet dziesięciu procent, część narodu Krików. W swojej przemowie ostrzegł tez Williama Mc Intosha przed zgubą, która by go czekała gdyby podpisał traktat.

Opothleyaholo opuścił teren negocjacji traktatu następnego dnia. William Mc Intosh natomiast podpisał traktat, za cenę 25 tysięcy dolarów i obietnicę ochrony przez rząd oddał resztę ziem Krików i plemię mieło przesiedlić się do Oklahomy. Mc Intosh zapłacił za to życiem, został zabity przez Menewę za sprzedaż ziemi Krików. Wkrótce po tym Dobre Krzyczące Dziecko na czele wodzów Krików udał się do Waszyngtonu, aby zaprotestować przeciwko ważności traktatu i wywalczyć taki, który byłby bardziej możliwy do przyjęcia przez jego plemię. We wszystkich negocjacjach, które nastąpiły zachowywał się z wielką godnością i stanowczością oraz ujawnił talenty wyższego rzędu. Był chłodny, rozważny i bystry, i z taktem, który zyskałby uznanie bardziej wyrafinowanego dyplomaty, odmówił podjęcia jakichkolwiek negocjacji, dopóki obraźliwy traktat z Indian Springs nie zostałby unieważniony.

Naród Krików zgodnie przyjął traktat z dezaprobatą jako niezgodny z prawami, ale wbrew nim 24 stycznia 1826 r. w Waszyngtonie został podpisany inny, którego pierwszy punkt oznajmiał, iż traktat z Indian Springs jest nieważny prawnie. Po podpisaniu traktatu Opothleyaholo był jednak jednym z najaktywniejszych orędowników w ustalaniu "technicznych szczegółów" traktatu. Zgodnie z nowym traktatem Krikowie przekazali wszystkie swoje ziemie w stanie Georgia za wyjątkiem małego pasa w Chattahoochee, o którym władze rządowe nie wiedziały, że pozostaje właśnie w granicach Georgii. Po dalszych negocjacjach został on przekazany w 1827 r. Georgii.

Wraz ze śmiercią Małego Księcia Opothleyaholo został praktycznie głównym wodzem Krików ale nigdy jednak nie używał tytułu głównego wodza i wciąż kontynuował sprawowanie funkcji mówcy na radach plemiennych. W 1836 r. niektóre osady Krików zaczęły przygotowania by przyłączyć się do powstania Seminolów tzw. Drugiej Wojny Seminolskiej. Miasto Górnych Krików Sangahatchee było pierwszym, które w 1836 r. podniosło bunt a jego pomalowani w barwy wojenne wojownicy Zaczęli napadać i mordować podróżnych na drogach. Opothleyaholo niezwłocznie zebrał wojowników z Tuckabatchee i pomaszerował przeciwko powstańczemu miastu, zdobył je a ujętych wojowników dostarczył w ręce władz wojskowych, by odpokutowali winy jakich dopuścili się względem osadników i podróżujących. Następnie, na prośbę gubernatora Claya zwołał radę swoich wojowników w Kialgee i tam, biorąc ze sobą pięciuset z nich pomaszerował do Talladega i zaoferował swoje usługi generałowi Jessupowi, będąc gotowym na jego rozkazy. Jego propozycja została przyjęta a Opothleyaholo otrzymał wtedy stopień pułkownika armii amerykańskiej i został mianowany dowódcą wszystkich Indian w armii Jessupa. Regularne armia amerykańska i Indianie niezwłocznie wyruszyli do miasta Hatcheechubbee, będące ucieleśnieniem wrogości i szybko doprowadzili do poddania się myślących o przyłączeniu się do powstania Seminoli. Konsekwencją tych wydarzeń były dalsze kroki podjęte przez władze rządowe zmuszające Krików do emigracji. Zmuszono ich do przeniesienia się do Arkansas do miejsca gdzie już przebywali Dolni Krikowie. Opothleyaholo był przeciwny emigracji na zachód. Jednym z jego zastrzeżeń był fakt, że Górni i Dolni Krikowie nie mogli żyć ze sobą w harmonii w bliskim sąsiedztwie, w nowym kraju, zachowując w pamięci to co miało miejsce wcześniej a w szczególności śmierć Mc Intosha. Nie pozostał jednak bierny w działaniach mających na celu poszukiwania jak najkorzystniejszych rozwiązań dla swoich ludzi i już wkrótce podjął mediacje w sprawie ziemi w Teksasie, którą mógłby wraz z nimi zasiedlić. Niestety władze Meksyku nie wyraziły zgody na takie rozwiązanie. Po przeniesieniu do Arkansas obawy Opothleyaholo nie spełniły się, po osiedleniu się w nowym kraju stara kłótnia w pewnym stopniu została zapomniana, a Dobre Krzyczące Dziecko wciąż piastował funkcje wodza i mówcy w radzie plemiennej Krików i odegrał kluczową rolę jako członek rady plemienia w dążeniach do zjednoczenia całego narodu Krików.

Kiedy wybuchła Wojna Secesyjna w 1861 r. gen. Albert Pike odwiedził wielka radę Krików w Eufaula i proponował przystąpienie do koalicji z wojskami Konfederacji. Krikowie się podzielili, Opothleyaholo po przeanalizowaniu skutków zaangażowania się Krików w konflikt odmówił, jednak rada po kilku dniach narad zdecydowała o przystąpieniu do wojny u boku Konfederacji. Doszło do wojny domowej z takim skutkiem, że Opothleyaholo wycofał się z życia publicznego. Najazd Konfederatów na Terytorium Indiańskie w 1861 r. zmusił stronników Unii do ucieczki na północ. Opothleyaholo wraz ze swoimi zwolennikami w wielkiej nędzy wycofał się do hrabstwa Coffey w stanie Kansas i związał się z Unią. Podczas odwrotu do Kansas w ciągłych potyczkach ponosił szereg klęsk. Wojna secesyjna przyniosła mu utratę ziemi i stad bydła. Opothleyaholo zmarł w niedostatku w pobliżu miasta Leroy w hrabstwie Coffey niedługo po wojnie secesyjnej.

Niewiele wiadomo o życiu rodzinnym Opothleyaholo. Nie wiadomo czy miał jedną czy też więcej żon. Miał natomiast syna o imieniu Colonel Johnson na cześć pułkownika Richarda M. Johnsona, który urodził się ok. 1816 r. i uzyskał wykształcenie na Akademii Choctaw w Kentucky. Opothleyaholo miał również kilka córek, o których mówiono, że są pięknymi kobietami




Wróć do spisu






DUŻA FALA * KOMANIKEN


Wódz Indian Menominee. Niezbyt wiele napisano o Dużej Fali, był jednakże wielce szanowaną osobą i wiele razy określano go jako "Filozofa". Podpisał wszystkie traktaty Indian Menominee za wyjątkiem tego z 1848 roku. Po 1836 roku, przed zamieszkaniem w rezerwacie, przebywał nad rzeka Fox, koło jeziora Poygon. Gdy wraz ze swoja grupa przybył do rezerwatu, osiadł 3 mile na północ od Koshena na drodze Old South Branch.







Wróć do spisu






GRIZZLY * Mahkeemeeteuv
( ??? - 1834 r. )


Wódz Indian Menominee. Imię jego znaczy "Niedźwiedzi Łój", jednakże nazywany był również "Kaush-kau-no-naive" co najwidoczniej było imieniem jego ojca. Grizzly jest w rzeczywistości tłumaczeniem brzmienia imienia jego ojca. Był on wybitnym przywódcą i mówcą, służąc bezpośrednio pod przywództwem Tomah'a. Był ojcem Kinopoway'a i Wapimen'a, którzy zostali przywódcami swych własnych grup. Był głównym negocjatorem traktatów z 1831 i 1832 roku zawartych miedzy rządem a Indianami stanu New York.






Wróć do spisu





JEDNA STRZAŁA * One Arrow * KÜPEYAKWÜSKONAM * KAH-PAH-YAK-AS-TO-CUM
( ok. 1815 r. - 25 KWIECIEŃ 1886 r. )


Znany przez Francuzów jako Une Flčche. Jedna Strzała był przywódcą grupy Wierzbowych Cree, która do okresu zaniku stad bizonów na kanadyjskich preriach, tradycyjnie polowała w rejonie rzeki Południowy Saskatchewan rozciągającym się od Jeziora Duck po jeziora Litle Manitou i Goose i dalej w kierunku południowo-wschodnim i południowo-zachodnim. On jak i większość jego szczepu była mieszańcami, dziećmi Szkota George'a Sutherlanda i jego indiańskich żon, lecz będąc wychowani w indiańskim środowisku, nazywali siebie Cree i kultywowali indiański sposób życia.
Po ostatniej desperackiej wyprawie łowieckiej na bizony do Cyprysowych Wzgórz w roku 1879, gdy brak bizonów odczuwano coraz dotkliwiej, zdecydowana większość grupy osiadała na stałe w przyznanym im rezerwacie zlokalizowanym cztery mile od rzeki Południowy Saskatchewan niedaleko osady metyskiej Batoche. Jednak 16 mil2 rezerwatu, wydzielonego w 1881 r., nie było w stanie zaspokoić potrzeb egzystencjonalnych Indian i dlatego polować zaczęli w rejonie leżącym dalej na wschód od rezerwatu, rejonie obfitującym w tereny leśne oraz widywano ich także w dolinie rzeki Carrot gdzie o zwierzyną jeszcze nie było trudno.
Indianie Willow Cree nie przejawiali jakiejkolwiek inicjatywy mogącej przekonać urzędników z Departamentu ds. Indian że są zainteresowani uprawą ziemi nie mniej departament odnotował iż do końca roku 1884 grupa ta nie otrzymała żadnej pomocy rządowej ani bydła domowego będących przedmiotem zobowiązań rządu względem Indian zawartych w Traktacie # 6 Nie przekazano też im żadnego wyposażenia rolniczego, które docierało jednak do innych rezerwatów.
Sam wódz Jedna Strzała nie należał do grona znanych wodzów Indian Cree aż do momentu załamania się Rebelii Północno - Zachodniej w roku 1885.
Wcześniej, bo w roku 1876 kojarzony był z dwoma innymi wodzami Cree, mianowicie: Beardy / Kamdyistoweisit / oraz Saswaypew / Cut Nose / i ich wysiłkami mającymi na celu zablokowanie negocjacji Traktatu #6 w Fort Carlton. Nie mniej, pięć dni później od dnia podpisania Traktatu, Jedna Strzała wraz z innymi wodzami podpisał formalny aneks do Traktatu #6.
W roku 1880 ta sama trójka wodzów została aresztowana pod zarzutem podżegania swych ludzi do zabicia rządowego bydła. Sąd uniewinnił jednak podejrzanych co bardzo zdegustowało pracowników Departamentu ds. Indian.
Cztery lata później, we wrześniu 1884 r., Jedna Strzała wziął udział w dużej naradzie wodzów, w której obecni też byli i Wielki Niedźwiedź / Mistahimaskwa / i Papewes / Papaway, Lucky Man /. Przedmiotem narady była zła sytuacja Indian oraz niedotrzymywanie zobowiązań zawartych w Traktacie przez stronę rządową. Podczas narady zastanawiano się także nad środkami ,jakie powinni podjąć Indianie Cree, ze wyjątkiem działań militarnych, mających zmusić rząd do działania i realizacji postanowień traktatowych. Jest jednak prawie pewne iż Jedna Strzała nie odegrał w tej naradzie większej roli.
Także jego udział w Rebelii jest co najmniej z różnych względów niejasny...
Od momentu ustanowienia jego rezerwatu w pobliżu osiedla metyskiego nad rzeką Południowy Saskatchewan, w sposób zupełnie naturalny on jak i jego ludzie mogli ulegać wpływom metyskim. 17 marca 1885 r. przywódca metyski Gabriel Dumont odwiedził rezerwat i zaprosił jego mieszkańców na spotkanie, które miało mieć miejsce dwa dni później.
18 marca do rezerwatu przybył agent indiański John Bean Lash i otrzymał od Jednej Strzały solenne zapewnienie o lojalności. W momencie jednak gdy agent opuszczał rezerwat został pojmany przez Louis'a Riel'a i grupę ok. 40 uzbrojonych Metysów co było jednym z pierwszych wydarzeń rodzącej się Rebelii.
Jedna Strzała i jego ludzie nie mieli z tym aresztowaniem najprawdopodobniej nic wspólnego aczkolwiek następnego dnia, pod przewodnictwem swego metyskiego instruktora rolnictwa Michel'a Dumas'a, dokonali rzezi posiadanego przez siebie bydła i przyłączyli się do Rebelii. Byli prawdopodobnie pierwszą indiańska grupą, która zaangażowała się w powstanie.
Jedna Strzała i jego wojownicy byli oczywiście widziani przez aresztowanego agenta Lash'a.. Następnie wraz z Louis'em Rielem i jego oddziałami 26 marca wzięli udział w bitwie nad jeziorem Duck oraz w bitwie pod Batoche. Ich aktywny udział w powstaniu trwał do momentu aresztowania to jest do 12 maja 1885 r.
Sam Jedna Strzała był już jednak na tyle w podeszłym wieku iż wyklucza się jego osobisty udział w większości tych wydarzeń. Jeszcze przed rokiem 1882 próbował zrzec się swego tytułu wodza, widząc w swym podeszłym wieku przejawy słabości i niedołęstwa lecz został od tego zamiaru odwiedziony przez Departament ds. Indian. Nie mniej starość nie stanęła na przeszkodzie w jego aresztowaniu za zbrodnię zdrady i postawieniu go przed sądem w Regina 13 września 1885 r.
Ten stary wódz był już jednak zmęczony tymi wszystkimi wydarzeniami. Przyznany mu obrońca stwierdził iż nie jest w stanie zdobyć jego zaufania i dlatego też rezygnował z obrony bo jak utrzymywał nie miała ona sensu. Jedyny wezwany świadek, którego zeznania miały pomóc oskarżonemu wodzowi po prostu się nie pojawił a na dodatek zdecydowana większość oskarżenia nie została przetłumaczona na język Cree a Jedna Strzała angielskim nie władał.
Dopiero po ogłoszeniu wyroku Jedna Strzała miał możliwość wygłoszenia mowy. Zaprzeczył w niej jakoby czynnie brał udział w Rebelii, przekonywał że został przymuszony przez Gabriel'a Dumont'a do opuszczenia rezerwatu i przyłączenia się do powstańców w Batoche. Zapewnił iż nikt z jego ręki nie zginął co więcej nawet nie miał żadnych intencji ku temu by zabijać. Jego wyjaśnienia nie przekonały jednak sędziów i ostatecznie Jedna Strzała został skazany na 3 lata wiezienia w zakładzie karnym Stony Mountain w Manitobie.
W więzieniu stan jego zdrowia uległ gwałtownemu pogorszeniu i 10 kwietnia 1886 r. po 7 miesiącach aresztu został zwolniony. Jego stan był jednak na tyle poważny że o samodzielnym powrocie do swego domu nie było mowy, nie był w stanie chodzić.
Przebywając w wiezieniu Jedna Strzała przeszedł na katolicyzm, co zwróciło uwagę miejscowego biskupa Aleksandre'a - Antonin'a Tache'a, tak że tuż po swoim uwolnieniu wódz został otoczony jego opieką. Przebywając w pałacu biskupim Jedna Strzała walczył ze śmiercią, ostatecznie jednak była to walka daremna i po dwóch tygodniach cierpień zmarł 25 kwietnia 1886 r.
W okresie uwiezienia Jednaj Strzały, urzędnicy Departamentu ds. Indian próbowali, bezskutecznie zresztą, głodem przymusić ludzi z jego grupy do opuszczenia zajmowanego przez nich rezerwatu i relokacji ich w okolice jeziora Duck, gdzie mogli by pozostać pod większym nadzorem agenta ds. Indian.
Jednym z ostatnich aktów woli umierającego wodza była prośba skierowana do komisarza ds. Indian Edgar'a Dewdney'a by sprawiedliwie traktować ludzi, którymi przewodził.
Jedna Strzała nie należał do wodzów wyjątkowych, charyzmatycznych. Nie odegrał znaczącej roli w dążeniu Indian do procesowej egzekucji od państwa kanadyjskiego ich praw do ziemi jak i zadośćuczynienia wyrządzonym krzywdą. Nie ulega jednak wątpliwości iż takim działaniom sprzyjał.
Pomimo tego iż był jednym z trzech wodzów Indian Cree aresztowanych za udział w Rebelii w roku 1885, to niejednoznaczność dowodów na jego czynny udział w tym metyskim powstaniu skłaniają ku twierdzeniu iż nie miał sprawiedliwego procesu sądowego.
W świetle tych wszystkich wydarzeń Jedna Stzrała był postacią tragiczną, zniszczoną przez siły / okoliczności / nad którymi nie panował i których nawet nie rozumiał.


Wróć do spisu





JONES PETER * KAHKEWAQUONABY * ŚWIĘTE PIÓRA
( 1 STYCZNIA1802 - 29 CZERWCA1856 )


Ksiądz metodysta, tłumacz, wódz Indian Ojibway Mississsauga z Credit River. Po przejściu na chrześcijaństwo w 1823 r. Peter Jones został pierwszym tubylczym misjonarzem metodystycznym wśród Indian Ojibway. Z pomocą swego brata Johna przygotowywał przekład Biblii z angielskiego na język ojibway. Jako wódz wspólnoty Mississauga z Credit River przez ponad ćwierć wieku walczył o prawa ziemskie Mississauga i innych wspólnot Indian Ojibway w południowym Ontario.
Peter Jones urodził się nad jeziorem Ontario, na terenie obecnego Hamilton w Ontario, Kanada 1 stycznia 1802 r. Jego ojciec Augustus Jones, badacz amerykański, przybył do Górnej Kanady, jak nazywano wówczas Ontario, piętnaście lat wcześniej. Podczas swojej pracy spotkał kobietę Mississauga o imieniu Tuhbenanhneequay, która została matką Petera. Ponieważ Augustus miał już żonę z plemienia Mohawk i rodzinę, nie mógł z partnerką z plemienia Mississauga i porzucił ją, wychowującą małego Petera i ich starszego syna Johna.
Tuhbenahneequay wychowała chłopców z pomocą rodziców i innych członków plemienia. Chłopcy poznali religię i zwyczaje narodu matki. Młody Peter silny i dzielny chłopiec zdobył reputacje doskonałego myśliwego.
Koniec osiemnastego i początek dziewiętnastego wieku okazał się trudnym okresem dla Indian Mississauga, jak osadnicy nazywali Indian Ojibway z północnego brzegu jeziora Ontario. Nadużywanie alkoholu i choroby, zwłaszcza ospa zdziesiątkowały naród. Z około 500 osób w 1780 r. do 1820 r. zostało tylko 200 zamieszkujących zachodnie brzegi jeziora.
Ogromne straty spowodowała też wojna 1812 r. w okolicach Stoney Creek, gdzie rozegrała się wielka bitwa między wojskami brytyjskimi i amerykańskimi /5-6 czerwca 1813 r./ Z powodu nasilającego się po wojnie osadnictwa zmniejszyła się tez szybko liczba zwierzyny. W momencie kiedy plemię Mississauga zaczęło się całkowicie rozpadać, Augustus Jones postanowił coś zrobić. W 1816 r. zabrał Petera i Johna z plemienia Mississauga do swojej mohawskiej rodziny w okolicę Grand River.
Przez dwa lata Peter z powodzeniem uczęszczał do małej jednoklasowej szkoły. Uczył się angielskiego i przypuszczalnie w domu kilku słów Mohawk - języka swojej macochy, przyrodnich braci i sióstr. Augustus uczył synów rolnictwa, opieki nad drobiem i bydłem. Peter nauczył się też troszeczkę też ciesielstwa, potrzebnego do budowy domów i stodół.
Chrześcijaństwo nie przemawiało do tego młodego człowieka. Ojciec zorganizował mu chrzest w lokalnej anglikańskiej kapliczce Indian Mohawk, ale ta ceremonia nic nie znaczyła dla chłopca. Zgodził się na nią tylko dlatego, że jak później pisał "mogłem w ten sposób uzyskać wszystkie przywileje białych". W tamtym okresie chciał zajmować się handlem futrami jako urzędnik. Jak większość mówiących po angielsku Metysów pracujących w handlu Peter najwyraźniej chciał zintegrować się ze światem brytyjskich protestantów, a nie Indian amerykańskich. Jednakże wizyta na spotkaniu metodystów w 1823 r. całkowicie zmieniła kierunek jego życiowych dążeń. Pojechał na to spotkanie na prośbę swej przybranej siostry Polly. Nie czuł się wtedy ani trochę zaangażowany w duchowe wierzenia Indian Mohawk, a co do wierzeń narodu jego matki - ta wiedza była niekompletna. Wcześniej poszukiwał wizji, ale nie zostały mu one zesłane, nie poznał swego duchowego strażnika. Jednakże na tym spotkaniu kapłani dotarli do niego, był wreszcie poruszony. Po czterech dniach i nocach kazań i zagorzałego śpiewania hymnów przyjął chrześcijaństwo. Nawrócenie całkowicie przemieniło Petera. Postanowił poświęcić swe życie głoszeniu chrześcijaństwa wśród Indian Ojibway. Znając ich język i kulturę uczynił nową wiarę zrozumiałą. Do roku 1825 ten młody tubylczy ewangelista wprowadził do kościoła metodystów połowę Indian Mississauga z Credit River. Co więcej dzięki swej znajomości angielskiego, razem ze swymi białymi wspólnikami metodystami skutecznie przekonał gubernatora Górnej Kanady, aby z własnych funduszy Indian Mississauga zbudować stała wieś nad Credit River. Tam metodyści mieli nauczać zarówno religii jak i techniki uprawy roli. Do końca 1826 r. prawie wszyscy Indianie Mississauga z Credit River zostali metodystami. Nawróceni szukali wsparcia i ukierunkowania u Petera Jonesa.
Przez kolejne dwie dekady Peter Jones rozwijał swój plan pomocy Indianom Ojibway z Górnej Kanady. W przeciwieństwie do tego co myślało wielu kolonistów, Indianie Mississauga nie byli skazani na wyginięcie. Jones wierzył, że przez przyjęcie chrześcijaństwa i osiadłego trybu życia mogli przetrwać i prosperować w stale rosnącej społeczności osadników. W latach 1826 - 27 Indianie Mississauga stworzyli wioskę rolniczą, która szybko stała się obiektem zazdrości innych plemion Ojibway.
Wieści o misji w Credit River rozniosły się po całej Górnej Kanadzie. Aby zebrać fundusze na tą i inne metodystyczne misje indiańskie Jones udał się ze swoimi kazaniami w podróż po całej kolonii, a później do Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Szczytem jego zagranicznych podróży był rok 1838, kiedy w zamku Windsor wśród widowni była królowa Wiktoria. W Wielkiej Brytanii Jones zrobił wielkie wrażenie. Pewien Irlandczyk opisywał go jako mężczyznę o "wyprostowanej postawie Saula, szerokich ramionach, wysokich kościach policzkowych, gładkich atramentowo - czarnych włosach i wielkim intelekcie". Tubylczy misjonarz zdobył sobie sojusznika na całe życie żeniąc się w 1833 r. z Elizą Field, córką zamożnego angielskiego wytwórcy mydła i świec. Poznali się i zakochali podczas jego pierwszej podróży misyjnej do Wielkiej Brytanii w 1831 r. Eliza pomagała mu przepisywać tłumaczenia skryptów i hymnów metodystycznych, uczyła dziewczynki z plemienia Mississauga szycia i religii. Umocniła go także w postanowieniu, aby w pełni zeuropeizować Indian Mississauga z Credit River.
Podczas gdy działania Petera Jones'a mające na celu ochronę pozostałych ziem Indian Ojibway spotykała się z silnym poparciem, pewna ilość Indian Mississauga, prawdopodobnie około połowa tych z misji w Credit River, sprzeciwiała się jego próbom wymazania pozostałości kultury i obyczajów Ojibway. Peter uparcie usiłował wprowadzić europejska dyscyplinę dla dzieci, promował lokalne szkoły i rządy przez głosowanie a nie przez szukanie porozumienia.
Ten nacisk metodystów na europeizację spowodował odizolowanie się Indian Ojibway z innych wspólnot. To pomogło sprawdzić postępy metodystów w połowie lat 30- tych XIX wieku, po tym jak około 2 000 Indian z Górnej Kanady dołączyło do kościoła. Rozłamy wśród samych metodystów źle wpływały na ich pracę misyjną. Przez 7 lat w latach 40- tych XIX wieku metodyści w Górnej Kanadzie byli podzieleni na dwa osobne zgromadzenia. Wzrost konkurencji ze strony anglikanów i rzymskich katolików również osłabił ich zasięg. Pogorszający się stan zdrowia Petera Jones'a na przełomie lat 40 - tych i 50 - tych XIX wieku odsunął z aktywnej służby głównego tubylczego misjonarza metodystycznego.
Peter Jones umarł 29 czerwca 1856 r.. Przeżyła go żona, wiekowa matka, przyrodnia siostra i czterej synowie. Eliza Jones zbierała jego dzienniki i notatki o historii Indian Mississauga, bezcenne źródło informacji o chrześcijaństwie wśród Indian Ojibway w południowym Ontario w polowie XIX wieku. Zarówno jego "Życie i dzienniki" /1860/ i "Historia Indian Ojibway" /1861/ zostały opublikowane pośmiertnie.


Wróć do spisu






KINOPOWAY * AUHKANAH'PAH'WAEW * EARTH STANDING


Był przywódcą grupy Indian Menominee żyjącej na Prairie du Chien, a po roku 1844 koło jeziora Poygon. Wkrótce po przybyciu do rezerwatu osiadł wraz ze swoją grupą w osadzie West Branch, które pierwotnie było nazywane "Osadą Kinepoway'a". W 1827 roku przybył do Waszyngtonu wraz z delegacją swojego ojca. Podpisał traktaty w roku 1831, 1848 i 1854.







Wróć do spisu





KOJOT * COYOTE * SHAHAKA * SHE-HE-KE.
( ok. 1765 r. - ok. 1812/1832 r. )


Wódz Indian Mandan, bardziej znany jako Le Gros Blanc lub też Big White, co znaczy Wielki Biały. Był nazywany również Tłusty Biały, Sha Ha Ka, Shahaka lub Sheheke, co w języku Indian Mandan znaczy "kojot", który zgodnie z indiańską mitologią jest chytrym oszustem. To by było zgodne z jego umiejętnością prowadzenia polityki z rządem amerykańskim.
Urodził się około 1765 r. Był głównym przywódcą grupy Metutahanke /inne źródła podają Matutonka lub Matootonha/, ich wioska leżała na rzece Missouri poniżej ujścia rzeki Knife. W okresie wyprawy Lewis'a i Clark'a będąc przyjaźnie nastawionym do białych wiele pomógł ich wyprawie podczas zimy 1804/ 1805 za co zresztą później został uhonorowany medalem.
Historycy niezbyt pochlebnie wyrażali się o Sheheke. Breckenridge opisuje go jako człowieka otyłego, łagodnego i uprzejmego w zasadzie pozbawionego cech wojownika. Był strasznym gadułą a przecież była to cecha pogardzana przez Indian. Poza tym Breckenridge opisuje go jako nieprzeciętnie inteligentnego człowieka. Miał tak jasną skórę, że z powodzeniem mógłby uchodzić za opalonego białego człowieka.
Kiedy w 1806 r. w drodze powrotnej, znad pacyfiku, Lewis i Clark odwiedzili wieś Mandanów nad Knife River nikt ich nie witał. Nawet Czarny Kot /Pesecopsahe/, wódz który uprzednio przyjaźnie przyjął Lewisa, teraz się odwrócił. Natomiast przyszedł do niego Sheheke, wódz pokoju dolnej wsi Mandanów. Powiedział, że chce jechać do Waszyngtonu i przyprowadził swą żonę i dziecko. Razem z nim przyszedł handlarz Rene Jusseaume w charakterze tłumacza. Jusseaume, który żył w wiosce Mandanów od 15 lat, również przyprowadził rodzinę. Shahaka udał się z Lewisem i Clarkiem do St. Louis gdzie miał być przedstawiony prezydentowi Thomasowi Jeffersonowi.
Shahaka pozostał na wschodzie około roku w tym też okresie, najprawdopodobniej w Filadelfii, został sportretowany a oryginał portretu należy do Amerykańskiego Stowarzyszenia Filozoficznego z siedzibą w Filadelfii.
Shehaka wyjechał z St. Louis w maju 1807 r., w drodze powrotnej towarzyszyła mu żona, tłumacz oraz Rene Jessaume także z żonami i z dziećmi. W eskorcie znaleźli się dwaj wojskowi i 11 cywili pozostających pod dowództwem sierżanta Ensign'a Nathaniel'a Pryor'a, który towarzyszył Lewis'owi Lewicowi Clark'owi w ich wyprawach.
Grupa poruszała się wolno w górę rzeki Missouri osiągając wioski Indian Arikara 9 października 1807 r. gdzie przy okazji dowiedzieli się że Mandanowie i Arikara pozostają w stanie wojny. Wódz wioski Arikara leżącej w górnym biegu rzeki zażądał by łódź z Shahaką dobiła do brzegu, na to jednak nie przystano. W efekcie Arikara stając się coraz agresywniejsi otworzyli ogień z broni palnej. Pryor wydał rozkaz odwrotu, w dół biegu rzeki lecz wojownicy Arikara nie rezygnowali z ostrzału poruszając się wzdłuż jej brzegów. W rezultacie ostrzału ranny został Rene Jessuame a Shehaka i pozostali pasażerowi łodzi po rezygnacji z próby przedarcia się do wiosek Mandanów lądem, co zajęłoby im trzy dni, powrócili powrotem do St. Louis.
Wiosną 1808 r rozpoczęto starania by przy pomocy Kompanii Futrzarskiej Missouri zorganizować kolejną wyprawę, która miałaby bezpiecznie odstawić Shahakę i jego rodzinę do domu. Ekspedycja wyruszyła w połowie maja 1809 r. r i tym razem była wzmocniona o150 uzbrojonych mężczyzn.
Po powrocie w 1809 r. do swej wioski okazało się że Shahaka utracił pomiędzy swymi ludźmi reputację i szacunek, a był to efekt jego zbyt bliskich koligacji z białymi. Współplemieńcy śmiali się z niego, gdy opowiadał im o miastach białych ludzi. Trochę bardziej życzliwie spojrzeli na niego, gdy rozdał im część podarków, jakie otrzymał od Amerykanów, gdy reprezentował swój naród.
Kiedy w 1811 r. do wioski Mandanów przybył kupiec Manuel Lisa, Shahaka zapytał go, czy by go nie zabrał do St. Louis, gdzie mieszka jego przyjaciel kapitan William Clark, ale ten odmówił. Mimo to Shahaka nie zrezygnował. Wraz z małym oddziałkiem wojowników i rodziną pojechał w 1812 r. do St. Louis. W drodze powrotnej Shahaka został zabity przez wojowników z wrogiego plemienia, prawdopodobnie Arikara. Niektóre źródła podają, że został zabity w 1832 r. w bitwie z Indianami Dakota.
Żoną Shahaki była Yellow Corn, ich synem był White Painted House, który z kolei miał syna Tobacco, syn Tobacco Gun that Guards the House / pra pra wnuk Shahaki / żyje i przechowuje medal swego prapradziadka z nabitą datą 1797.


Wróć do spisu





MAŁE OCZY * ABISHABIS * SMALL EYAS
( ??? - 30 WRZESIEŃ 1843 r. )


Przywódca religijny pochodzący z narodu Cree, zmarł 30 września 1843 r w Fort Severn, prowincja Ontario.
W latach 1842 - 1843 pośród Cree zamieszkujących tereny od Fort Churchill w Manitoba po Morse River w Ontario szybko i dość gwałtownie rozprzestrzenił się nowy, nieznany dotąd ruch religijny. Jego nagłe pojawienie się, silne oddziaływanie jak i dość gwałtowny upadek tej idei doskonale odzwierciedla postać pierwszego proroka tego ruchu Abishabis'a. Szczegóły towarzyszące temu religijnemu fenomenowi zostały opisane w dziennikach ówczesnej placówki handlowej w tym regionie a należącej do Hudson Bay Company jak również znalazły swe miejsce w zapiskach Georgie Barnley'a, misjonarza Kościoła Metodystów w Morse Factory.
W/w ruch religijny silnie był manifestowany w Fort Albany, wiosną1843r., podczas corocznych wielkich spotkań Indian Cree. Dowodzący placówką Georgie Barnston zebrał od swych myśliwych informacje, z których wynikało że Abishabis, zwany też Jezusem Chrystusem oraz Wasitek, zwany Światło, to osoby twierdzące jakoby przebywały w niebie i powróciły na ziemię z misją błogosławieństwa i mądrości. Z zebranych wiadomości wynikało także że ci dwaj religijni przywódcy z przekonaniem twierdzili że są w stanie wytyczyć Drogę do Nieba co też czynili rysując jakieś linie na drewnie lub papierze.
Obawy Białych kolonizatorów związane z tym ruchem, skupiały się na dwóch sprawach: po pierwsze, odciągał nawróconych na tę wiarę od polowań na zwierzęta futerkowe, na czym realnie mógł ucierpieć buissness handlowy, a po drugie: niektórzy zwolennicy nowej wiary zupełnie zarzucali swą zwykłą codzienną aktywność popadając w nędzę i głód, co przydarzyło się jednemu z wyznawców tej wiary w Albany, który będąc wyposażony w mapę do nieba odrzucał jednocześnie wszelkie ziemskie potrzeby jako złe i należące do Złego.
W połowie 1843 r ruch zaczął wytracać na sile w regionie Churchill - York a sam Abishabis znacznie tracił na uznaniu. Jak twierdził James Hargrave, Abishhbis jako prorok zdołał zgromadzić dla siebie duże ilości ubrań, amunicji i broni, a wszystkie te dobra pochodziły od jego wyznawców. Miał zażądać od swych zwolenników oddania mu pięciu lub sześciu żon, niektórzy z nich oddali mu swe córki natomiast inni rzeczywiście zobowiązani zostali do oddania swych żon.
Powodzenie Abishabis'a szybko gasło i wiosną 1843r docierające do York Faktory raporty mówiły iż Abishabis popadł w taką nędzę w jakiej żył przed swym "powstaniem". W lipcu 1843 Abishabis opuszczony i prawie zupełnie wyalienowany ze społeczeństwa zamordował indiańską rodzinę w York Faktory, rabując ich dodatkowo by zdobyć środki umożliwiające mu powrót w rodzinne strony do Regionu Severn. Do Severn House dotarł 9 września ale już trzy dni później został aresztowany przez John'a Cromartie.
Lokalni Indianie wyraźnie obawiali się Abishabis'a w sytuacji gdy nie będą mogli sprostać jego żądaniom zaopatrywania go w jedzenie itd.
13 września tak poustawiano sprawy by Abishabis mógł uciec z więzienia, Cromartie miał przy tym nadzieję że Abishabis korzystając z nadarzającej się okazji na zawsze opuści te strony. Jego wolność nie trwała jednak długo bo już 28 września ponownie został aresztowany. Dwa dni później trzej jego pobratymcy sami postanowili wymierzyć mu sprawiedliwość. Złapali go w odosobnionym miejscu i siekierą rozłupali mu głowę, jego ciało zostało później spalone na pobliskiej wyspie w ten sposób zabezpieczyli się przed nawiedzeniem przez windigo - ducha kanibala, którego obecność związana była min. ze śmiercią osób o złej reputacji.
W regionie Albany kreowany przez Abiahabis'a ruch przetrwał jeszcze do zimy następnego roku, zwłaszcza pośród tych Indian, którzy nic nie wiedzieli o śmierci Abishabis'a.
Zarządzający poszczególnymi placówkami informowali się wzajemnie o sytuacji ruchu, ostrzegając się przy okazji przed wszelkimi z tego tytułu płynącymi konsekwencjami, które dotykały przede wszystkim żywotności handlu w tych obszarach.
Z biegiem czasu, wydawało się że idea ruchu obumrze jednak pomiędzy niektórymi Cree ciągle jej założenia pozostawały żywe. Np. zimą 1847/48 wielebny William Mason w misji w Norway House, spotkał Indianina Cree, niejakiego James'a Nanoo, który twierdził że jest duchowym reprezentantem nowej wiary. Nie mniej dość powszechna świadomość pośród Indian faktu iż ani misjonarze ani pracownicy Hudson Bay Company nie będą tego tolerować doprowadziła do tego że zdecydowana większość ewentualnych wyznawców, tej mieszanki religii tubylczej i chrześcijaństwa, pozostała w ukryciu. Późniejsze pisemne dane o ruchu są w postaci szczątkowej.
Nie mniej jednak w latach 30-tych ubiegłego wieku antropolog Jon Montgomery Cooper stwierdził iż na terenie gdzie pracował tj; Moose Factory ciągle żywa jest ustna tradycja o ruchu Abishabis'a. Co ciekawe nic tradycja ta nie mówi o Barnley'u, misjonarzu Kościoła Metodystów, pamięta się tylko jego nazwisko.
Kojarzy natomiast Abishabis'a jako tego który wprowadził Cree w Chrześcijaństwo.


Wróć do spisu





MAŁY CHŁOPIEC * KIWISÜNCE COWESSESS * KA-WE-ZAUCE
( ??? - ok. KWIECIEŃ 1886 r. )


Kiwisünce był liderem mieszanej grupy Indian Cree Równin i Saulteaux mającej swą stałą osadę w pobliżu jeziora Leech w obecnym Saskatchewan, której gospodarka oparta była na polowaniu na bizony. Był jednym z sygnatariuszy Traktatu # 4, podpisanego w Fort Qu'Appelle we wrześniu 1874 r., mało jest jednak dowodów przekonujących ku twierdzeniu iż brał aktywny udział w negocjacjach traktatowych.
Ani on jak i nikt z jego grupy nie przejawiali najmniejszego zainteresowania w tym by wydzielono im obszar rezerwatu by tam rozpoczęli uprawę ziemi co przecież leżało w idei samego Traktatu. Byli zdeterminowani tym by kurczowo trzymać się tradycyjnego sposobu życia tak długo jak to możliwe.
Zanik stad bizonów w roku 1876 zmusił Kiwisünce i jego grupę do wędrówki ku Cyprysowym Wzgórzom. Było to w tamtym okresie miejsce desperackich wypraw innych grup tubylczych w poszukiwaniu ostatnich stad bizonów, które widywano dalej na północ od 49 równoleżnika. Już w roku 1878 Kiwisünce doszedł do wniosku iż brak pożywienia już wkrótce może postawić jego ludzi przed widmem głodu. Dlatego też za pośrednictwem majora James'a Morrow'a Walsh'a z Policji Konnej / North- West Mounted Police / wystąpił z usilną prośbą do władz kanadyjskich by ci przysłali kogoś kto nauczy ich uprawy ziemi. Zanim jednak Kiwisünce zdecydował się na taki krok jego grupa wyzbyła się koni, które zostały sprzedane, a głód zmusił ich do zjedzenia wszystkich znajdujących się w osadzie psów a potem zaś do błagania o racje żywnościowe, które otrzymywali w posterunkach Policji Konnej.
Nowo mianowany komisarz ds. Indian Edgar Dewdney był wysłannikiem rządu, który wraz z instruktorem ds. rolniczych pojawił się w Cyprysowych Wzgórzach w czerwcu 1879 r.
Wspólnie z Kiwisünce wytyczyli ramy rezerwatu w Maple Creek pomimo niezadowolenia zwolenników wodza Piapot / Payipwat /. Dwa lata później raporty rządowe donosiły o znakomitych wynikach osiąganych w uprawie ziemi przez zamieszkujących tam Indian.
Poza tym Kiwisünce po raz kolejny zwrócił się o pomoc rządową tym razem poprosił o przysłanie do jego rezerwatu nauczyciela i założenie szkoły.
Instrukcje pozwalające wytyczyć obszar rezerwatu, w którym miała zamieszkać grupa Kiwisünce'a pojawiły się jeszcze przed końcem roku 1879, niestety prace z ustanowieniem rezerwatu nigdy nie zostały zakończone co tylko potęgowało u wodza poczucie braku pewności co do praw do ziemi, na której miał pozostać.
W zasadzie to tylko raz Kiwisünce wyraźnie zażądał od agenta ds. Indian podpisania umowy w sprawie rezerwatu, miało to miejsce w Fort Walsh. Gdy jednak temat umowy "spalił na panewce" Kiwisünce zrzekł się funkcji wodza co z kolei miało być wyrazem jego protestu przeciwko takiemu traktowaniu sprawy rezerwatu. Nie mniej króciutko po swej rezygnacji i pomimo tak nieciekawych okoliczności Kiwisünce podjął funkcję wodza po raz kolejny.
Jego rosnący niepokój dotyczył teraz spraw związanych z zwiększona aktywnością dysydentów, których działania wyraźnie rozbijały jedność całej grupy.
Najaktywniejszym dysydentem był jeden z jego naczelników Louis O'Soup znany ze swoich płomiennych przemówień ale i skłonności do intryg. W roku 1877 O'Soup przekonał część grupy by razem z nim opuścili Cyprysowe Wzgórza i przenieśli się do doliny rzeki Qu'Appell, miał przy tym nadzieję na przejecie wodzostwa w zamian za Kiwisünce'a. Jego działania zakończyły się dla niego sukcesem, w roku 1880 wytyczono jemu i ludziom, których przekonał do własnych idei, rezerwat nad jeziorem Crooked jakieś 300 mil od Maple Creek gdzie ciągle pozostała większość grupy Kiwisünce'a.
Obawy Kiwisünce'a co do losów rezerwatu, który został mu obiecany znalazły swój smutny finał w zimie na przełomie roku 1881/82. Rząd kanadyjski w obliczu coraz poważniejszych rodzących się konfliktów pomiędzy mieszkańcami Cyprysowych Wzgórz a rządową administracją zdecydował że wszyscy Indianie Cree i Saulteux zamieszkujący Cyprysowe Wzgórza mają być relokowani dalej na północ i wschód. Dystrybucja racji żywnościowych nadzorowana przez Departament ds. Indian, od których tak naprawdę zależało przeżycie tych ludzi, uzależniona została od "skuteczności" w przeniesieniu się grupy Kiwisünce'a.
Ta gorzka pigułka zafundowana Kiwisünce została częściowo osłodzona dzięki staraniom agenta ds. Indian Allan'a McDonald'a, który przekonał O'Soup'a by ten zrezygnował z przywództwa w rezerwacie Crooked na rzecz Kiwisünce'a, zaprzestał intryg przeciwko niemu i wreszcie przyjął go i jego ludzi w rezerwacie.
Kiwisünce wraz z częścią swych ludzi wyruszył na wschód latem 1882 r., potem powrócił wraz z agentem McDonald'em do Cyprysowych Wzgórz by przekonać resztę o konieczności przejścia do rezerwatu Crooked. Pomimo tego że znalazło się kilkudziesięciu, którzy odmówili opuszczenia Cyprysowych Wzgórz to jednak Kiwisünce, wiosną 1883 r., zabrał ze sobą do rezerwatu Crooked dalszych 100 osób co ostatecznie powiększyło populację w rezerwacie do 345 mieszkańców.
Jak się okazało jego lojalna współpraca z władzami spowodowała że przez dłuższy okres czasu rząd Kanady zaprzestał poważniejszych działań zmierzających do usunięcia większości plemion indiańskich z okolic Cyprysowych Wzgórz.
Po zamieszkaniu w rezerwacie w dolinie Qu'Appelle Kiwisünce z entuzjazmem rozpoczął pracę na swojej farmie do czego nieprzerwanie zachęcał i innych.
W roku 1883 McDonald w swoich raportach zamieścił informację mówiącą o tym iż Indianie z rezerwatu Qu'Appele są najbardziej zaawansowani w realizacji reform z pośród wszystkich plemion sygnujących Traktat #4. Rok później bo w 1884 Kiwisünce otrzymał nagrodę w postaci jarzma dla pary wołów właśnie za wysiłki w propagowaniu rolnictwa.
Kiwisünce miał także bardzo dobre układy z Departamentem ds. Indian co w dużej mierze wynikało z nieustającego poparcia jakie zapewniała mu Policja Konna.
W 1874 r. Kiwisünce spotkał się z pułkownikiem James'em Farquharson'em z którego to spotkania wyniósł przekonanie iż otrzyma wszelaką pomoc w momencie jakichkolwiek kłopotów.
W 1877 obóz Kiwisünce'a został zaatakowany przez grupę Indian Assiniboin lecz on zamiast szukać odwetu powiadomił o wszystkim policję. Gdy w 1884 głodujący Indianie z rezerwatu Sakimay splądrowali rezerwatowe magazyny żywności, co z kolei przyniosło falę aresztowań, sam Kiwisünce potępił działania Indian i wręcz zaoferował pomoc swego syna jako przewodnika dla policji poszukujących sprawców tych wydarzeń.
Tego samego roku tj.: w 1884 wódz Piapot zwołał naradę wszystkich wodzów, którzy podpisywali Traktat # 4 , przyczyną zwołania rady były poważne podejrzenia iż zapisy Traktatu nie zawierają wszystkich ustaleń wynegocjowanych podczas spotkań z przedstawicielami rządu. Kiwisünce odmówił uczestnictwa w tej naradzie a dodatkowo przekonał kilka wpływowych osób ze swej grupy, potajemnie uczestniczących w naradzie, by także nie angażowali się w te spotkania. Co więcej podczas gdy O'Soup wraz z innymi sympatykami powstania Riel'a czynnie brali udział w Rebelii roku 1885, Kiwisünce zdołał zatrzymać powstańcze zapędy pośród swych ludzi i zachował lojalność względem władz kanadyjskich.
Dokładna data jego śmierci jak i jej okoliczności po dziś dzień nie są do końca poznane, prawdopodobnie Kiwisünce zmarł w kwietniu 1886 r gdy władzę nad grupą przejął jego odwieczny rywal O'Soup.
Kiwisünce był uznanym wodzem, który doskonale zdawał sobie sprawę z faktu iż dotychczasowy styl ich życia oraz polowania na bizony niechybnie odchodzą w przeszłość i nigdy już nie powrócą. To z kolei było przyczyną jego tak dużego osobistego zaangażowania w utrzymywanie poprawnych stosunków z władzami Kanady oraz usilne rozwijanie rolnictwa pośród swych ludzi. Nie ulega wątpliwości iż zaangażowanie Kiwisunce stanowiło wielki wkład w ogólną transformację życia plemienia z Równin i przejścia z gospodarki myśliwskiej na rolnictwo.


Wróć do spisu






MASKEEWET


Wódz Indian Menominee. Jedyna rzeczą wiadomą o tym wodzu jest to, że byl w składzie delegacji, ktora przybyła do waszyngtonu w 1827 r. jego imie pojawiło się jedynie pod traktatem podpisanym w 1831 r. Tłumaczenie jego imienia nie jest znane ale wszystko wskazuje na to, że ma ono cos wspólnego z "Silnym Lekiem".









Wróć do spisu





NE-CAN-NETE * NE-KAH-NEA * NE-KAH-NEW * Foremost Man * Front Man
( ??? - 16 MAJA 1897 r. )


Wódz Cree Równin, zmarł w podeszłym wieku 16 maja 1897 r w pobliżu Maple Creek w prowincji Saskatchewan.
Lata swej młodości spędził Ne-can-nete w pobliżu fortów Qu'Appelle oraz Pelly zlokalizowanych w Saskatchewan, aczkolwiek w pewnym okresie swego życia zaczął przejawiać silne przywiązanie do Cyprysowych Wzgórz / Cypress Hills / leżących bardziej na zachód. Po podpisaniu Traktatu # 4 w roku 1874, podobnie jak i inni Indianie objęci tym traktatem, zaczął otrzymywać coroczne rządowe zasiłki, figurując w traktacie jako członek społeczności Kahkewistahaw. W roku 1880 wódz tej grupy zdecydował o ostatecznej rezygnacji z tradycyjnych polowań na bizony na rzecz przeniesienia się do rezerwatu przygotowanego przez przedstawicieli rządu w dolnym biegu rzeki Qu'Appelle. Większość społeczności Kahkewistahaw zdecydowała jednak inaczej, wybrali pozostanie na prerii, i to pod przywództwem Ne-can-nete. Już wkrótce dołączyli do tej "zbuntowanej" grupy Indianie z innych pobliskich plemion a Departament ds. Indian uznał go jako wodza tej liczącej już wtedy 400 osób grupy i co więcej złożył deklaracje o przyznaniu jej osobnego terenu pod rezerwat w obszarze Cyprysowych Wzgórz.
W lipcu 1881 r. oficjale rządowi wraz z komisarze Policji Konnej / North - West Mounted Police / Acheson'em Gosford'em Irvine'm oraz Ne-can-nete i inni Indianie przybyli do Cyprysowych Wzgórz by wytyczyć rejon rezerwatu.
Niestety w następnym roku Departament zdecydował iż wszystkie rezerwaty mają być ustanawiane dalej na północ z dala od międzynarodowej granicy.
Już w tamtym czasie bizony powoli znikały z kanadyjskich prerii a Cyprysowe Wzgórza, będąc ostoją licznych gatunków zwierząt, miejscem gdzie można było znaleźć wodę pitną oraz będąc krainą zasobną w drewno - stały się punktem zbornym wielu tysięcy Indian pozbawionych środków do życia, ludzi, którzy musieli zrezygnować z tradycyjnych polowań na bizony i którym wcale nie podobał się pomysł zamknięcia się w rezerwacie.
Chcąc jakoś wymóc na nich to przesiedlenie do rezerwatów, gdzie mogliby uczyć się uprawy ziemi, Departament ds. Indian ogłosił że po roku 1882 wszelkie rządowe zasiłki i inną rządową pomoc będzie można otrzymać tylko pod warunkiem zamieszkania w rezerwacie.
W efekcie na przestrzeni kolejnych dwóch lat wszystkie tubylcze grupy, za wyjątkiem grupy Ne-can-nete, zostały zmuszone do przeniesienia się dalej na północ. Jak się okazało także i część osób z jego grupy, nie widząc możliwości przeżycia bez pomocy rządu zdecydowało o wymarszu na północ.
Ne-can-nete rozumiał konieczność zamieszkania w rezerwacie, chciał jednak by był on ustanowiony na obszarze Cyprysowych Wzgórz. Taka ideę popierało też 200 pozostałych z nim osób.
Co ciekawe inni, bardziej znani przywódcy Indian Cree np.: Piapot / Payipwat /, Little Pine / Minahikosis / czy Wielki Niedźwiedź/ Mistahimaskwa / zostali siłą zmuszeni do opuszczenie Cyprysowych Wzgórz i do osiedlenia się w wyznaczonych im rezerwatach podczas gdy rząd nie postrzegał wcale zagrożenia w osobie Ne-can-nete i zezwolił jemu i jego ludziom na pozostanie w Cyprysowych Wzgórzach.
Ne-can-nete nie zapisał się w tradycji Indian Cree Równin z uwagi na swe liczne bojowe czyny czy niespotykaną charyzmę swej osoby. Przywództwo jego opierało się raczej na niespotykanym przywiązaniu do Cyprysowych Wzgórz na czym bazowali i jego poplecznicy. Jako reprezentant grupy Ne-can-nete w latach 80-tych XIX w. próbował przekonać Departament do przyznania jego rezerwatowi dotacji na co zresztą otrzymał stosowne obietnice, niemniej sprawa dotacji na obietnicach się zakończyła a sam Ne-can-nete, czując niesmak tych okoliczności postanowił trzymać się z dala od wszystkich rządowych urzędników.
Podczas Rebelii Północno - Wschodniej / Rebelia Louis'a Riel'a / grupa Ne-can-nete pozostała neutralna a po roku 1885, była jedyną żyjącą poza rezerwatem. Pomimo tego że była to grupa odizolowana od innych Indian Cree a do tego mylnie zakwalifikowana przez urzędników jako Indianie nie traktatowi Ne-can-nete potrafił zorganizować życia dla swych ludzi w Cyprysowych Wzgórzach bez jakiejkolwiek pomocy administracji !
Często jednak pozostawali w rozbiciu na małe grupki po obu stronach granicy gdzie zdobywali pożywienie polując na pomniejsze zwierzęta, pozyskiwali drzewo opałowe, zbierali na prerii kości bizonów, które potem sprzedawali jako potencjalny nawóz. Zatrudniali się też jako pracownicy sezonowi na farmach.
Grupa Ne-can-nete nigdy nie prosiła i nigdy nie korzystała z pomocy rządowej, nigdy nie prosiła też o wsparcie medyczne. Nie posyłali swych dzieci do szkół państwowych i bardzo rzadko szukali sprawiedliwości w kanadyjskich sądach. Do końca pozostali wierni swej tradycji, którą pielęgnowali i praktykowali, i która to tradycja zaspakajała wszystkie ich witalne potrzeby.
Na-can-nete zmarł wiosną 1897 r do tego jednak dnia jego grupa nie otrzymała rezerwatu, o który tak zabiegał od 1880 r. Jego następca, Crooked Legs, z pomocą prawnika, zrealizował wreszcie marzenie Na-can-nete'a i w 1913 r w pobliżu Maple Creek rząd ustanowił rezerwat dla Indian Nekaneet / Nekaneet Indian Reserve / aczkolwiek do roku 1975 nie przywrócono tej grupie żadnych świadczeń wynikających z zapisów Traktatu #4.


Wróć do spisu






PAZUR * OSHKOSH.
( 1795 r. - 1858 r. )


Wódz Indian Menominee. Często był nazywany "Odważnym", ale jego imię znaczy Pazur. Gdy miał około 15 lat znajdował się pod opieką Tomah'a, swego dziadka, który też w tym czasie był głównym wodzem plemienia. Sam Oshkosh został głównym wodzem plemienia w 1827 roku, po śmierci Tomah'a. W 1842 roku jego grupa złożona ze 105 rodzin żyła w górnym biegu rzeki Wisconsin. Gdy w 1852 roku przeniósł się do rezerwatu, zamieszkał po zachodniej stronie wodospadu Keshena. Negocjował wszystkie traktaty zawarte przez Indian Menominee z wyjątkiem podpisanego w Waszyngtonie traktatu z 1831 roku. Zmarł w swoim domu w Wolf.





Wróć do spisu





PEMOUSSA
( ??? - 1716/1717 )


Pemoussa uznany wódz wojenny narodu Lisów /Fox/, zmarł zimą 1716-17 r w Montrealu.
Pemoussa był jednym z tych przywódców Lisów, którzy, wraz z całymi grupami, migrowali na przełomie lat 1709 - 10 z Green Bay / Zielonej Zatoki / do Detroit. Lamothe Cadillac /Lamet/ był zaś tym który zaprosił ich w te rejony pomimo tego iż dla wielu innych plemion, wcześniej ściągniętych w okolice Detroit, Fox'owie nie byli miłymi sąsiadami. Opierając się na opinii Rigaud'a de Vaudreuil, Fox'owie zdecydowali się na te zmiany tylko ze względu na bliską obecność Irokezów jak i samych Anglików. Jak podają źródła, po przybyciu na miejsce, ich zachowanie względem przedstawicieli innych plemion było aroganckie i prowadziło do wielu nieporozumień. Dlatego też w obawie przed niepotrzebnym zaostrzeniem się tych stosunków Vaudreuil podczas spotkania z Fox'ami w sierpniu 1711 r zaproponował im powrót w rodzinne strony. Jego prośba nie została jednak wysłuchana i już wkrótce doszło do pierwszych krwawych starć.
Bitwa o Detroit w maju 1712 r jest jednocześnie wskaźnikiem okresu gdy wybuchła tzw. wojna Fox'ów, która siała spustoszenie w Nowej Francji przez kolejne 25 lat. I chociaż komendant fortu Detroit Renaud Dubuisson, wini Fox'ów za zbyt nerwowe działania mające swe podstawy w angielskich intrygach to prawdziwa przyczyna wybuchu tego konfliktu ma swe źródło w rosnących animozjach pomiędzy narodami Mascoutens a Ottawa, co w efekcie doprowadziło do ich ostrego starcia na rzece St. Joseph w roku 1712.
Mascoutens płynęli do Detroit by tam szukać opieki u Foxów, w tym czasie zostali zaatakowani przez Ottaw'ów i Potawatomi, pozostających pod wodzą Saguim'a oraz Makisabi'ego, w ataku towarzyszyło im także kilka oddziałów pochodzących z plemion południowych. Wszyscy oni obawiali się jednak starcia z samymi Lisami.
W wyniku coraz częstszych sporów, do jakich dochodziło pomiędzy Fox'ami a ludnością francuskojęzyczną oraz w efekcie nieudanej próby zamachu na życie pary francuskich osadników w Fort Pontchartrain, Dubuisson dosłownie wyrzucił ich z okolic Fortu a sam dołączył do oddziałów Indian Ottawa by zaatakować ich dość dobrze ufortyfikowana wioskę.
Zmagania wojenne trwały 19 dni. W tym czasie dwukrotnie je zawieszano na wyraźną prośbę Fox'ów. Pierwszym razem Indianie Fox zaoferowali, w zamian za dwa dni rozejmu, drogocenną kolię i dwóch zakładników, sami zaś zwołali naradę by podjąć decyzje o sensie dalszych zmagań. Dubuisson zgodził się na takie warunki niemniej postawił i własne, które mówiły o natychmiastowym uwolnieniu trójki pojmanych przez Lisów indiańskich kobiet. Trzy lub cztery dni później Pemoussa przewodniczył kolejnemu, drugiemu spotkaniu wodzów narodów Fox oraz Mascoutens.
Na podstawie relacji Dubuisson'a reprezentujący wodzów Indian Fox i Mascoutens, najprawdopodobniej był to Pemoussa, uznał się za pokonanego lecz wyraził jednocześnie gotowość do poniesienia ofiary śmierci. Zapytał tylko czy ich kobiety i dzieci zostaną oszczędzone ofiarowując zwycięzcą jednocześnie sześć naszyjników będących znakiem oddania się w niewolę. Gest Lisów został jednak odrzucony.
Informacje dotyczące tego samego rozejmu pochodzące z relacji Gespard'a- Josepha Chaussegross'a de Lery , raportu uważanego jednak za relację z drugiej ręki, mówią o sytuacji, w której wódz Lisów / znów najprawdopodobniej chodzi o Pemoussa / wyzwał do pojedynku 80 wojowników wojsk sprzymierzonych przeciwko tylko 20 wojownikom Lisów. Pokonani mieliby się stać niewolnikami zwycięzców. Jednak i ta propozycja została odrzucona.
Ostatecznie Indianie Fox jak i Mascoutens uciekli ze swej wioski pod osłoną nocy i rzęsistego deszczu, podjęto jednak za nimi pościg i w efekcie okrążono na półwyspie leżącym na jeziorze St. Clair. Ocalało i zdołało uciec jedynie 150 osób, pozostali Indianie Fox jak i Mascoutens zostali albo wybici w pień albo zniewoleni.
Latem 1716 r. ekspedycję przeciwko Lisom poprowadził Louis de La Porte. W rezultacie tych działań do niewoli dostał się Pemoussa, który wraz z innymi odesłany został do Montrealu jako zakładnik. Pemoussa zmarł tam zimą na przełomie lat 1716-17 w wyniku epidemii ospy, która nawiedziła tą kolonię.
Sam później uznany został za orędownika pokoju pomiędzy Lisami a Francją: Vaudreuil pisał w roku 1717 że Pemoussa był gwarantem, który zapewniał wypełnienie warunków pokoju jakie narzucono Lisom a jego śmierć może znacznie osłabić i tak kruche zawieszenie broni pomiędzy innymi grupami Lisów.


Wróć do spisu





POTTS JERRY * KY-YO-KOSI * BEAR CHILD
( ok. 1840 - 14 lipiec 1896 r. )


Kiedy Indianka z plemienia Blood Namo-pisi i jej szkocki mąż Andrew Potts po raz pierwszy, ok. 1840 r., zobaczyli swego nowonarodzonego syna Jerry'ego nie mieli jeszcze wtedy pojęcia, że jego imię zostanie zapisane w historii. Wczesne dni prowincji Alberta wyglądały inaczej gdyby nie było tam Jerry'ego Pottsa.
Ten wytrwały mały skaut / miał ok. 150 cm wzrostu/, nazywany przez wszystkich którzy go znali "Stary Jerry", przeprowadzał bezpiecznie wielu białych ludzi przez burze śnieżne na ogromnych połaciach nie zasiedlonych prerii. Pomagał Północno-Zachodniej Policji Konnej /NWMP/ wyśledzić handlarzy whisky w pobliżu fortu Whoop-Up, którzy czerpali korzyści z handlu tym trującym napojem.
W 1885 r. Jerry zapobiegł, żeby plemiona Blackfoot, Peigan, Blood i Stoney wmieszały się w powstanie Riela, tzw. Północno-Zachodnią rebelię. Potts zawsze zachęcał do przyjacielskich stosunków pomiędzy Indianami a osadnikami europejskimi. Podczas podpisywania traktatu nr 7 w 1877r., był on aktywnym mediatorem.
Ale te uczynki reprezentują tylko jedna stronę Jerry'ego Pottsa. Trzeba powiedzieć również, że "Stary Jerry" często popadał w kłopoty. Kiedyś Jerry i dwóch policjantów zlokalizowało i aresztowało handlarzy whisky. Kiedy towarzysze przybyli do fortu, odkryli że Potts, który jechał na wozie z whisky, całkowicie pozbył się dowodu rzeczowego, poprzez jego wypicie.
Kiedy umarł ojciec Jerry'ego w wychowaniu młodego chłopca pomagał Szkot Andrew Dawson, który uczył go angielskiego - dodając znajomość tego języka do pięciu indiańskich dialektów, które jego młody protegowany już znał. Z powodu znajomości indiańskich języków Jerry był wykorzystywany jako tłumacz przy wielu okazjach.
Potts był małomówny i nigdy nie używał wielu słów kiedy jedno słowo. Często indiańscy wodzowie mówili do policjantów przez kilka minut w swych ojczystych językach. Przy jednej z takich okazji policjanci m zwrócili się do Jerry'ego z prośbą o przetłumaczenie przemowy. Potts podsumował ta przemowę słowami "Oni przeklinają radość, kiedy wy jesteście tutaj".
Potts stracił obydwie żony podczas epidemii ospy a jego dzieci umarły w młodym wieku, oprócz dwóch synów Joe'go i Charlie'go, którzy przeżyli i doczekali się własnych potomków, obecnie żyjących w południowej Albercie.
Jerry Potts umarł 14 lipca 1896 r. w forcie MacLeod w wieku ok. 56 lat. W Północno - Zachodniej Policji Konnej służył przez 22 lata i pełnił służbę specjalnego policjanta. Policjanci sprwili mu policyjny pogrzeb z pełnymi honorami, nazywając go "uczciwym i wiernym".
Jego zdolność współżycia z Indianami i białymi, jego niezawodne wyczucie kierunku kiedy przewodził w przeprawianiu ludzi przez nieoznakowane tereny i jego znajomość języków indiańskich, sprawiły że stal się bezcenny podczas zakładania Alberty.


Wróć do spisu






RYBIA IKRA * IOMETACH
( ok. 1772 r. - 1867 r. )


Był głównym wodzem wojennym plemienia Menominee. Był bratem Tomah'a. Wziął udział w wyprawie wojennej 1812 roku i w tym samym czasie uważany był też za doskonałego myśliwego. W 1842 roku jego grupa znajdowała się przy rzece Fox w Little Chute i liczyła 93 rodziny. Kiedy w 1852 roku przywiódł swą grupę do rezerwatu, osiadł tam na wschodnim brzegu rzeki Wolf, koło miejsca zwanego później Keshena.






Wróć do spisu






SAWANO


Wódz Indian Menominee. Zwany w języku angielskim "South". Był przywódcą od którego imienia nazwano jezioro Sawano i prawdopodobnie miasto Sawano. O jego grupie mówi się, że jako pierwsza zasiedliła rezerwat. W 1831 r. znalazł się w szeregach delegacji, która przybyła do Waszyngtonu na negocjacje, jak i też w 1850 r. Jego imię widnieje jedynie na traktatach podpisanych w 1831 r. i 1848 r.







Wróć do spisu





SCHOOLCRAFT JANE JOHNSTON * Bame - wa- was- ge-shik -a- quay * Obahbahmwawagezhegoqua.
( 31 STYCZNIA 1800 - 22 MAJA 1841 /1842 )


Urodzila się w Sault St. Marie jako córka John'a Johnston'a, Irlandzkiego handlarza futrami i Ozha- guscoday-way-quay / Susan / Johnson, córki wodza Chippewa Waub'a Ojeeg'a.
Johnston poznał Ozha-guscoday-way-quay podczas swej podróży do placówki handlowej znajdującej się nad jeziorem Superior w pobliżu La Pointe w stanie Wisconsin. Wkrótce też pojął ja za żonę. Potem już jako małżonkowie udali się do Sault. Jane, podobnie jak jej siedmiorga rodzeństwa pierwsze nauki pobierała w domu. To jej ojciec uczył ją literatury, historii i przedmiotów klasycznych, intensywnie też korzystała z rodzinnego księgozbioru. Poza tym Jane wraz ze swym rodzeństwem poznawała tradycje ludu Ojibwa w czym z kolei bezcenną była pomoc ich matki. Wspólnie uczyli się zwyczajów Indian Ojibway, wspólnie poznawali legendy tego narodu. Znakomicie zapoznali się z czynami swego dziadka Wab Ojeeg'a oraz pradziadka Ma Mongazida. Jane oraz jej rodzeństwo uczyli się także języka Ojibwa. Tak dobrze wykształcona młoda kobieta okazała się znakomitą pomocą dla swego ojca przy jego podróżach handlowych do Detroit, Quebec'u czy Montreal'u. A ponieważ w tamtym okresie nie było jeszcze szkół w Saint St. Marie została zabrana w 1809 r przez swego ojca do Irlandii by tam uzupełnić wykształcenie.
W roku 1823 Jane Johnston wychodzi za mąż za Henry'ego Rowe Schoolcraft'a , znanego podróżnika, pisarza i badacza. Henry Schoolcraft w sposób szczególny zainteresowany był życiem Tubylczych Amerykanów. Na temat ich życia napisał ponad 20 książek i setki artykułów.
Henry Schoolcraft, jako młody człowiek, przybył do Sault w roku 1822. Pełnił wtedy funkcję agenta plemion żyjących w północnych rejonach Michigan, Wisconsin oraz Minnesota. To właśnie dzięki tej pracy jak i pomocy Jane i jej rodziny Henry mógł rozpocząć rozległe i czasochłonne studia nad indiańskimi kulturami, językami i ich tradycjami. Jane została jego asystentką i pełniła tę rolę aż do dnia swej śmierci w roku 1841. Była bezcennym tłumaczem informacji pochodzących bezpośrednio od Indian wiele pomagała mu przy jego studium nad językiem Ojibwa.
W grudniu 1826 r. państwo Schoolarcraft otworzyli stowarzyszenie czytelnicze działające na rozległym pograniczu mające na celu wzbudzenie zainteresowania literaturą pośród lokalnych osadników szczególnie podczas długiego okresu zimy. Dodatkowo państwo Schoolarcraft postarali się o stworzenie manuskryptu zatytułowanego: "The Literały Voyager or Muzzenyegun". Ów magazyn, krążący pomiędzy Detroit, New York a Sault St. Marie zawierał głównie informacje dotyczące historii narodu Ojibwa, ich legendy, opisy tradycji oraz biografie i mowy współczesnych Ojibwa / Chippewa /. Na łamach magazynu pojawiały się także artykuły poświęcone studium języka Ojibwa oraz eseje opisujące ich narodowe cechy i obyczaje. Było tam także miejsce na informacje i o innych plemionach tubylczych i sprawach, które ich dotyczyły. Łamy magazynu zapełniały też oryginalne eseje i poezja autorstwa Jane Schoolcraft, występujące pod pseudonimem literackim Rosa and Leelinau.
W zdecydowanej większości przypadków styl jej pisarstwa i dykcja charakterystyczne są dla ówczesnych pisarzy pochodzących ze Wschodu. Aczkolwiek czasami decydowała się na eksperymenty z rymami i "postacią" tworzonej przez siebie poezji.
Jedną z jej najwartościowszych cech, jako pisarki, jest jej zdolność do wykorzystania w pełni swych umiejętności w opisywania tradycji ludu Ojibwa właśnie w języku angielskim.


Wróć do spisu






SHANAWDITHIT NANCY * NANCE APRIL
( 1801 - 6 CZERWIEC 1829 r. )


6 czerwca 1829 r. młoda kobieta w wieku ok. 25 lat zmarła na gruźlicę w szpitalu w Saint - Jean /St. John/. Nazywała się Shanandithit i była ostatnią znaną przedstawicielką plemienia Beothuk. Jej rysunki i szkice są jedynymi dokumentami jakie pozostały po dawnych mieszkańcach Nowej Funlandii.







Wróć do spisu





SHERMAN ALEXIE
( 7 października 1966 r. )


Pisarz, urodzony w Rezerwacie Spokane w Wellpinit, Washington.
Nowatorska, bardzo realistyczna w swej wymowie i często pełna humoru twórczość Sherman'a Alexie opisuje głównie współczesne życie Indian Północno - amerykańskich.
Sherman Alexie jest owocem mieszanego małżeństwa tj. jego matka pochodzi z narodu Spokane natomiast ojciec jest z pochodzenia Coeur d'Alene.
Alexie debiutował jako poeta. Jego debiutancki tomik "Business of Fancydancing" z roku 1991 został uznany w rankingu New York Times'a książka roku. Jego kolejna książka pt: "The Lone Tanger and Tonto Fistfight in Heaven" pojawiła się w roku 1993 i była zbiorem krótkich opowiadań, które później stały się kanwą filmu pt.: "Smoke Signals" wyprodukowanym w 1998 r. W przypadku tego filmu Alexie był jego współ producentem.
Jego późniejsze prace, zawsze mające przychylną krytykę, obejmują powieści pt.: "Reservation Blue" / 1995r. /, " Indian Killer" /nowela z 1996r./ oraz zbiór krótkich opowiadań pt.: Toughest Indian in the World z roku 2000 oraz "Ten Little Indians" z roku 2003.



Wróć do spisu






SHU'NUNI'U * SOULIGNY
( 1783 r. - 1867 r. )


Wódz Indian Menominee, był dobrze znany pod angielskim imieniem Souligny. Jego grupa, złożona z 15 rodzin, znajdowała się w 1842 roku przy rzece Wolf. W 1852 roku osiadł na zachodniej stronie rzeki Wolf, koło wodospadów Keshena. Był zawsze określany jako srogi i stary wojownik z jednym okiem. Zgodnie z historią, stracił swe oko od strzały wystrzelonej do niego przez nieustraszonego Czarnego Jastrzębia. Sławny ze swej odwagi, został głównym wodzem wojennym Indian Menominee w wieku 72 lat.







Wróć do spisu






SILCOTT JANE
( 1842 - 17 STYCZEŃ 1895 r. )


Indianka z plemienia Nez Perce /Przekłute Nosy/, córka słynnego wodza Tamootsin'a ( który na chrzcie w 1838 r. otrzymał imię Tymoteusz - Timothy - i pod takim imieniem był znany ).
W lutym 1860 r. handlarz Elias D. Pierce z Walla Walla odkrył na obszarze rezerwatu Indian Nez Perce ślady pokładów złota. Mimo oporów rządowego agenta ostrzegającego białych przed wkroczeniem na ziemie Indian, w sierpniu Pierce zprowadził w rejon górnego biegu północnej odnogi Clearwater pierwszą grupę poszukiwaczy złota. Przy pomocy 18-letniej córki Tymoteusza, Jane, która posłużyła białym za przewodniczkę, natrafili na bogate pokłady złota nad strumieniem Orofiro, na wschód od dzisiejszego Lewison. Według niektórych przekazów Jane sprowadziła białych poszukiwaczy złota do Idaho ponieważ zakochała się w jednym z nich.
Fala awanturników zalała kraj Indian Nez Perce, niosąc im całe zło, którego się tak lękał wódz Tymoteusz. Jane poślubiła pewnego półkrwi Nez Perca i urodziła mu syna, który utonął. Po śmierci męża wyszła za Johna Silcotta, białego zdolnego przedsiębiorcę i biznesmena, właściciela promu przemierzającego rzekę Clearwater koło jej ujścia do rzeki Snake. W dniu swoich pięćdziesiątych trzecich urodzin Jane uległa ciężkiemu poparzeniu przy otwartym piecu, wskutek czego zmarła. Pochowano ją na wzniesieniu górującym nad promem jej męża,. Jej mąż John , po swej śmierci spoczął obok niej.


Wróć do spisu






SREBRO * SUNIEN * SILVER
( 1827 r. - 16 września 1902 r. )


Wódz Indian Menominee, wnuk Tomah'a, był starszym bratem wodza Keshine. Był znaczącym przywódcą w Leczniczym Szałasie. Jego imię widnieje na wszystkich traktatach podpisanych przez Indian Menominee za wyjątkiem traktatu z 1848 roku. Zgodnie z zapiskami - nie czynił tak jak tego życzył sobie rząd. Zmarł w South Branch.








Wróć do spisu





TOMOCOMO * Uttamatomakkin


Był kapłanem narodu Powhatan, towarzyszył Pocahontas w czasie jej podróży do Londynu w roku 1616.

O życiu Tomocomo sprzed jego wizyty w Londynie nie wiadomo za wiele. Pewnikiem jest tylko jego funkcja kapłana pośród Powhatan. Wszystko wskazuje na to iż miał także kontakt z Kapitanem John'em Smithe'em podczas jego pobytu w Virgnii, wskazują na to też słowa Smith'a, który miał powiedzieć: " w Londynie odnowiliśmy naszą znajomość".
Żona Tomocomo Matachanna była spokrewniona z Pocahontas.

Tomocomo musiał być bliskim zaufanym wodza Powhatan'a, ojca Pocahontas, skoro ten poprosił go by towarzyszył jego córce w podróży do Londynu i zorientował się co do liczebności Anglików. Będąc w Plymouth Tomocomo zaopatrzył się w kawałek kija, na którym założył sobie że będzie robił nacięcia mające pomóc mu w przeliczeniu Anglików, wkrótce jednak na kiju zabrakło miejsca i Tomocomo zarzucił sprawę ...
Jego zadaniem było także potwierdzenie czy Smith żyje, pośród Powhatan szerzyło się bowiem przekonanie o jego śmierci.

Samuel Purchas kronikarz podróżnik, spotkał Tomocomo w domu swego przyjaciela doktora Goldstona, w którym sam był częstym gościem, tam też miał okazję obserwować tradycyjny / diaboliczny jak to określił / taniec i śpiew Tomocomo oraz przysłuchiwał się jego opowiadaniom na temat kraju i religii narodów Powhatan. Purchas był przekonany iż Powhatan oddają część diabłu dlatego usilnie nalegał by Tomocomo jak najszybciej przyjął chrześcijaństwo, ten jednak się nie zgodził twierdząc iż jest zbyt stary na poznawanie "nowych dróg".

Ani Pocahontas ani Tomocomo nigdy oficjalnie nie byli przedstawieniu królowi Anglii Jakubowi.Aczkolwiek w styczniu 1617 r. mieli okazję go poznać na bankiecie - balu przebierańców, zorganizowanym w Whitehall Palace przez Ben'a Johnson'a. Jednakże, jak twierdził Smith, żadne z nich nie zdawało sobie sprawy z kim rozmawiają dopóki nie zostali królowi przedstawieni. Poza tym Tomocomo mocno był rozczarowany postawą króla, który nie obdarował nikogo z nich żadnym prezentem. Miał nawet powiedzieć Smith'owi: "Ty dałeś Powhatan'owi białego psa, którego traktował na równi z ludźmi ale Twój król nie dał mi nic a przecież jestem lepszy niż Twój biały pies"
Gdy Tomocomo powrócił do Virginii w roku 1617 usilnie świadczył "przeciw Anglii i Anglikom", budował barierę niechęci w stosunku do Thomas'a Dale'a gubernatora Jamestown. Nie mniej koloniści dość łatwo obalili świadectwa Tomocomo przed samym Powhatan'em co spowodowało iż popadł on w jego oczach w niełaskę ...
Od tego momentu historia o dalszych losach Tomocomo milczy.


Wróć do spisu





WIELKI NIEDŹWIEDŹ * BIG BEAR * MISTIHAI'MUSKWA * MISTAHIMASKWA
( ok.1825 - 17 STYCZNIA 1888 r. )


Wódz Indian Cree/Ojibway. Urodził się na wschód od rzeki Północnej Saskatchewan nad Jacfish Lake, prawdopodobnie niedaleko Fortu Carlton, jako syn wodza małej mieszanej grupy Indian Cree i Ojibway imieniem Mukatai /Czarny Proch/ i kobiety z plemienia Cree. W młodości zasłynął z walk przeciwko Czarnym Stopom /Blackfoot/ , z których prawie zawsze wychodził zwycięsko, cieszył się też sławą wizjonera i szamana.
W 1869 r. Big Swan /Wielki Łabędź/ wódz Czarnych Stóp zabił w trakcie pokojowych odwiedzin cieszącego się dużym autorytetem wśród Indian Cree wodza Maskeptoon. W odwecie Indianie Cree pod przywództwem Wielkiego Niedźwiedzia zorganizowali wyprawę wojenną wymierzona przeciwko Czarnym Stopom. W ostatniej chwili przelewowi indiańskiej krwi zapobiegł biały misjonarz John McDougall, znany i szanowany w obu plemionach.
Wielki Niedźwiedź zaczął zyskiwać pozycję lidera pod koniec lat 50 - tych oraz na początku lat 60 - tych XIX w. W 1871 roku był on głównym wodzem Prairie River People odłamu Cree Równin, a do roku 1874 był naczelnym wodzem w obozie w skład którego wchodziło 65 tipi (czyli około 520 ludzi). Jego wpływy rosły niezmiennie w kolejnych latach, a ich największy zasięg przypadł na późne lata 70 - te i wczesne lata 80 - te XIX wieku.
Podczas negocjacji z przedstawicielami rządu kanadyjskiego, poprzedzających podpisanie Traktatu nr 6, Wielki Niedźwiedź był drugorzędnym wodzem reprezentującym interesy jedynie Cree Równin z północnej Alberty. Big Bear był jednak zdecydowanie przeciwny i nieufnie nastawiony wobec białych dlatego odmówił podpisania ustaleń Traktatu nr 6 z 1876 r. W tym czasie spotykając się z 2 000 rzeszą Indian reprezentujących różne tubylcze grupy, w rezerwacie Poundmaker w Cut Knife Wielki Niedźwiedź ostro potępił zapisy Traktatu jako oczywiste krętactwa i nieuczciwe zamiary władz. Inni Indianie Cree wystraszeni naporem białych osadników na ich tereny, uznali Wielkiego Niedźwiedzia rzecznikiem swoich praw. Big Bear został wodzem mieszanej grupy Indian Cree i Ojibway, utożsamiając się po śmierci ojca ze współplemieńcami matki /Cree/ .
W 1880 r. po wyniszczeniu ostatnich stad bizonich na północnych równinach i utworzeniu rezerwatów dla miejscowych plemion indiańskich, spokrewnieni z Indianami Metysi, nakłonili Indian Cree i kilka innych plemion do ataków na oddziały Północno - Zachodniej Policji Konnej /NWMP/. Indianie i Metysi chcieli w ten sposób zwrócić uwagę rządu kanadyjskiego na swoje problemy. Wielki Niedźwiedź, którego opinia o białych pogorszyła się jeszcze bardziej, nie potrzebował namowy do zbrojnego wystąpienia przeciw białym przybyszom zalewającym równiny. Big Bear nawoływał indiańskie społeczności aby przyłączyły się do jego Cree i wystąpiły przeciwko kolonizatorom. Zaapelował do wodza Czarnych Stóp Stopy Wrony /Crowfoot - Isapomuxika 1830 - 1890// o przyłączenie się do powstania przeciwko białym. Stopa Wrony jednak zawsze był orędownikiem pokoju. Darzył dużą sympatią Indian Cree i Metysów i był rozczarowany sposobem postępowania białych z jego ludźmi, dlatego skłonił się do wysłuchania i przemyślenia słów o powstaniu. Jednak po wycieczce do Winnipeg, widząc potęgę białego człowieka, uświadomił sobie, że otwarta walka przyniesie zagładę jego plemieniu. Choć nie chciał panowania białych, wiedział, że nie ma innego wyjścia jak współpraca z przedstawicielami rządu i odmówił przystąpienia do powstania.
Do 1884 r. rząd, Policja Konna i osadnicy przejęli całkowitą kontrolę nad kanadyjskimi preriami. Niepokoje przybierały na sile.. Metysi zaniepokojeni rozwojem sytuacji wysłali delegację do Louisa Riela /1844 - 1885/ by zgodził się na powrót do Kanady i na nowo podjął walkę o prawa swych ludzi.
Wielki Niedźwiedź nie posiadał konkretnego planu "wojny totalnej", jednakże spodziewał się, że niepokoje wśród Indian zwrócą uwagę rządu w Ottawie na ich sytuację. W 1885 r. dołączyli do niego Metysi i powstanie przeciw rządowi kanadyjskiemu stało się faktem, a Wielki Niedźwiedź stał się jednym z jego ważniejszych przywódców.
Kiedy Metysi pod wodzą Gabriela Dumonta pobili 26 marca 1885 r. nad Duck Lake /Kacze jezioro/ Policje Konną Leifa Croziera, Płoszący Stado /Poundmaker - Pitokanowapiwin 1842 - 1886/ poprowadził dwa dni później natarcie na miejscowość Battleford . Wielki Niedźwiedź poprowadził 2 kwietnia wyprawę wojenną składająca się z 200 wojowników. Zajęto kościół katolicki w osiedlu nad Frog Lake /Żabie Jezioro - Alberta/, gdzie w czasie mszy wzięli do niewoli 13 białych. Jednym z zakładników był agent indiański Thomas Quinn, który zaczął stawiać opór i w efekcie zginął od kuli Kroczącej Duszy /Wandering Spirit - Kapapamahchakwew 1845-1885/, który bezgranicznie nienawidził białych. Wkrótce potem życie straciło kolejnych 8 osób. Jednemu z zakładników udało się zbiec i powiadomić o wszystkim posterunek Policji Konnej w Forcie Pitt /Saskatchewan/ . Policjanci szybko dokonali rozeznania i zorientowali się, że liczba uzbrojonych w broń palną Indian Cree znacznie przewyższa liczebność oddziałów policji, który liczył 25 osób. W rezultacie 15 kwietnia komendant fortu Francis Dickens skapitulował a wojownicy Wielkiego Niedźwiedzia splądrowali i na koniec spalili fort. Sześć dni później Inspektor Dickens dotarł wraz ze swoimi ludźmi do Battleford.
Po pierwszych sukcesach losy wojny zaczęły się zmieniać na niekorzyść Metysów i Indian. W bitwie pod Batoche 5 - 12 maja Metysi ponieśli klęskę. Po tej bitwie generał Thomas Strange skupił swe wysiłki tylko na Indianach Cree, przeciw którym działał już od dłuższego czasu. 28 maja doszło do potyczki koło Frenchman's Butte /Saskatchewan/, kiedy to zwiadowcy z plemienia Assiniboin znaleźli grupę Wielkiego Niedźwiedzia pod wodzą Kroczącej Duszy. Indianie Cree mimo dwukrotnej przewagi białych odparli atak kawalerii Strange'a, oskrzydlili ją a potem uciekli na północ. Pościg za nimi nie przyniósł większych rezultatów, jedynie oddział Policji Konnej inspektora Samuela Steele'a otoczył 3 czerwca w okolicy Loon Lake /Jezioro Nura - Saskatchewan/ Wielkiego Niedźwiedzia i Kroczącą Duszę. Doszło do potyczki i Indianie mimo strat wydostali się z okrążenia.
Niestety ciągły pościg, dobrowolne oddanie się 15 maja w ręce władz Louisa Riela i poddanie się Płoszącego Stado w czerwcu w Battleford, jak i konieczność ukrywania się szybko nadwątliły siły wojowników Wielkiego Niedźwiedzia, uprowadzając grupę białych zakładników. Naciskany jednak ze wszystkich stron Wielki Niedźwiedź nie miał już szans. Widząc, że dalsza walka z przeważającymi liczebnie i lepiej uzbrojonymi regularnymi oddziałami armii kanadyjskiej oraz Policji Konnej nie ma sensu, 18 czerwca zdecydował się uwolnić białych jeńców. Wystosował jednocześnie wiadomość do depczącej mu po piętach Policji Konnej z prośbą o pokój.
2 lipca 1885 r. Wielki Niedźwiedź wraz ze swym ośmioletnim synem Końskim Dzieckiem, oddał się w ręce białych w Fort Carlton. Sądzono go w Reginie, stolicy Saskatchewan, wraz z innymi współplemieńcami. Ośmiu Indian Cree skazano na szubienicę, zaś Wielki Niedźwiedź i Płoszący Stado zostali początkowo skazani na karę śmierci, później jednak ułaskawiono ich i na trzy lata osadzono w ciężkim więzieniu w Stony Mountains, w Winnipeg. Żeby go dodatkowo upokorzyć ścięto mu w więzieniu włosy. Po roku obu wypuszczono ze względu na zły stan zdrowia. Wielki Niedźwiedź zmarł nad Battle River /rzeka Bitewna/ w Saskatchewan na terenie rezerwatu Płoszącego Stado.


Wróć do spisu






Jeżeli znalazleś opis ciekawej postaci o tematyce indiańskiej napisz do Rafała Kisielewskiego .



Ilość osób obecnych teraz na stronie:


Idź do góry | Wróć do strony Wabeno | Wróć do strony głównej

Copyright by Dariusz Lipecki